środa, 26 stycznia 2011

a latem ... a latem wyglądało to troszkę inaczej




.





... słoneczko przeglądało się w tafli wody, wiatr buszował wśród pałek i sitowia, a ważki ... ważki barashkowały nad tym wszystkim ...










Co roku jesteśmy także świadkami cudu narodzin małych kurek wodnych... narodzin? wyklucia! Niewiem, czy to ta sama para rodziców, niemniej każdorazowo obserwujemy trud i poświęcenie w wychowaniu potomstwa... Czasami z narażeniem życia, bo wrogów nie brakuje, głównie kotów... Żałuję, że nie mam zdjęc, ale jeżeli będzie w tym roku okazja, nieomieszkam zrelacjonowac tego faktu, bo naprawdę warto !
















Któregoś to roku spotkał nas też nie lada zaszczyt ... Ale nie od początku było wiadomo, o co chodzi. Zaczęło się od dziwnych odgłosów rozlegających się po okolicy, głównie w naszym ogrodzie... i to tak potrafiło trzymac całymi dniami... taki pisk, czy coś w tym stylu... Aż się ukazało to, co piszczało... małe sówki, które wylęgły się na jednej z lip widocznych na zdjęciu... I zaczęło się! Byliśmy przez całe lato świadkami nauk stosowanych w dziedzinie lotnictwa, technik szpiegostwa z uwzględnieniem obrotu głowy o 360 stopni i wogóle całej tej maszynerii ... Niestety, po zdaniu egzaminu dojrzałości, nasze sówki odleciały, chociaż w zeszłym roku jedna nas odwiedziła, mam cichą nadzieję, że to któraś z naszych chrześnic ...









Od kilku lat, mroczną porą, odwiedzają nas też wampirzątka ! Dokładnie to stado gacków, które szybuje nad stawem, pewnie polując na komary... Czasem taki osobnik śmignie koło ucha, ale ... to już przecież domownicy ...







zimowe inspiracje ...






... staw porą zimową ... Jak widac, zima też ma swoje uroki i mimo, iż z pozoru nic się nie dzieje, to jednak natura przygotowywuje się do wiosennego "boomu"... powolutku ...
.


.











irys TENNESSEE GENTLEMAN









... i znowu moje ulubione kolorki: góra oliwkowa z lekko "ociekającym" fioletem, dół również w tej tonacji, z tym, że fioletowa falbanka delikatnie "nakrapia" żółte lico irysa. Bródka żółta.



























Tennessee Gentelman - Innerst '91






Nagrody: HM '93 AM '95



















.
.
.






















































wtorek, 25 stycznia 2011

dostojnie piękny...

.

MESMERIZER ! Byers'90. Kolejna moja odmiana typu SA. Duma każdego właściciela. Ja, przynajmniej, zakochałam się w tej odmianie i uparcie ją zdobywałam. A niewątpliwy urok kryje się w bródce kształtem przypominającej łyżeczkę. Cudo !!! Świadczą o tym liczne nagrody: HM '93, AM '96, J.C.WM '00, DM '02
























.



mroczne klimaty...





... we mnie tkwią ... - móglby sobie zapiewac irys STARLIGHT SONATA (Stahly '03)











STARLIGHT SONATA to ciemno-bordowa (prawie czarna) plikata z bialo-żóltym licem. Piękna odmiana !

















.

czwartek, 20 stycznia 2011

Irys Shadow Warrior






Irys Shadow Warrior to kolejna pięknosc o dużych mocno falowanych kwiatach w moich ulubionych tonacjach kolorystycznych. Tym razem dominuje żółto-oliwkowy kolor nieco tylko skąpany w delikatnym orchidowym fiolecie... Cudo ! Zresztą ciężko wyrazic słowami urok niektórych kwiatów...








irys KEVIN'S THEME


.
Ponieważ irysy TB to mój "żywioł" i swoją kolekcję co roku poszerzam, pozwolę sobie na krótkie przedstawienie niektórych odmian...


Irys Kevin's Theme (Kerr'93) ma cudowne połączenie kolorów : zaczyna się oliwkowo, by potem przeniknąc w fiolet, tworząc zdumiewający efekt ! Zresztą te tonacje najbardziej fascynują mnie w irysach... Dlatego do kolekcji proponuję jeszcze odmianę Shadow Warrior, którą przedstawię w kolejnym poście ...














.



Kevin's Theme - Kerr '93




Nagroda: AM '01

wtorek, 18 stycznia 2011

czwartek, 13 stycznia 2011

moje hortensje



















Mimo, że za oknem tak nijako, ani zimowo, ani wiosennie, proponuję coś na poprawę nastroju. Oto moja kolekcja hortensji. Może niewielka, ale ... wystarczy. Przynajmniej na razie ... Jest tu odmiana PINKY WINKY, KYUSHIU i PINK DIAMOND. Mam też odmianę koronkową INTERMEDIA, ale coś kiepsko mi kwitnie i zdjęc nie mam. Kiedyś miałam też BLUE BIRD, ale złapała jakąś chorobę i żadne opryski nie pomogły... 

Odmiana PINKY WINKY jest chyba najpiękniejszą z moich posiadanych... Ma duże stożkowe kwiatostany, które w miarę kwitnięcia pięknie i delikatnie się przebarwiają... Mamy więc spektakl barw : od seledynowego w pączkach, poprzez dominujący biały i wreszcie delikatny rózowy, aż do czerwieni ... Zimą kwiatostany pięknie się zasuszają na krzaczku i też stanowią dekorację. 

Odmiana KYUSHIU jest dużo bardziej delikatniejsza z wyglądu, przypomina firaneczkę z koronki, tak więc też jest warta polecenia.
























Odmiany PINK DIAMOND i PINKY WINKY mocno przycinam na wiosnę, gdyż kwitną na tegorocznych pędach, natomiast KYUSHIU tnę delikatnie - tylko przekwitłe kwiatostany. Podobnie ma się hortensja INTERMEDIA - kwitnie na zeszłorocznych łodygach i cięcie jest raczej niewskazane, jedynie wycinam stare kwiatostany i zeschnięte badylki.







W tym roku sprawę mam "ułatwioną", bowiem wszystkie cięcia pielęgnacyjno - korygujące wykonały mi ... sarny ... Przepraszam za ten sarkazm, ale nie mogłam się powstrzymac. Praktycznie mam wszystko podjedzone, podskubane, ogołocone ... azalie, rododendrony, iglaki, hortensje, irysy... a, i jeszcze pnącza !



sobota, 1 stycznia 2011

w chochołowie ...





























A za oknem widok taki... brr... zimowy z każdej strony !














Wspomnienie lata ...




Witam serdecznie. Za oknem biało, czarno ..., a na pewno zimno ... dobrze, że chociaż serce gorące...

A skoro tęsknota za latem doskwiera, dołączam kilka zdjęc z mojego "zaczarowanego" (dla mnie) ogrodu. Mam nadzieję, że te promyki słońca i Was połaskoczą po policzku ...
.
.

.

.

.