środa, 9 lutego 2011

moje pierwsze liliowce

Rok 2011 zaobfitował u mnie w nowe cenne odmiany liliowców, a to głównie za sprawą pewnego Emila, który też jest WIELKIM pasjonatą tychże kwiatów. Nabytek jest tym bardziej cenny, że niektóre odmiany są bardzo rzadkie w Polsce lub prawie niedostępne. Dlatego czeka mnie prawdziwy spektakl barw i kształtów... Nie zabraknie tu odmian o tzw. "zębach rekina", "bąbelkowych" falbankach (tzw. efekt "popcornu"), czy ze złotym brokatem na obrzeżach płatków... Widok powinien byc piorunujący zważywszy, że średnica niektórych kwiatów przekracza 17 cm ! A ponieważ te odmiany zakwitną u mnie pierwszy raz, mam nadzieję, że niejednokrotnie złapię się za głowę czy serce ... z wrażenia oczywiście !



Póki co , przedstawiam na zdjęciach starsze moje odmiany, które zakupiłam parę lat temu, a które zdążyły się już mocno rozrosnąc, ale też i pokazac, że wcale nie są tymi odmianami, którymi powinny byc... No cóż, to są uroki zakupów przez internet. Niemniej trafiłam też tą drogą na cenne odmiany i jeszcze CENNIEJSZYCH Sprzedawców, czego dowodem jest odmiana Mildred Mitchel.










Odmianę Mildred Mitchel zakupiłam wprawdzie w zeszłym roku, ale Sprzedający wysłał mi sadzonkę z pączkami (!), więc miałam możliwośc nacieszyc się kwiatami jeszcze w tym samym sezonie. A było co oglądac, bo po pierwsze: kwiat był ogromniutki (ma dochodzic do 16 cm), a po drugie: płatki miał misternie pofalowane i ubarwione, czym wśród moich starszych liliowców zrobił prawdziwą furrorę ! Żadna odmiana do tamtej pory nie była tak wyjątkowa ...









Moje pierwsze nabytki liliowców okazały się głównie czerwonymi i różowymi odmianami... Trafił mi się kolor i soczyście malinowy, i ogniście czerwony, i delikatny różowy, ale też ciemne bordo przenikające w czerń ...








To jest odmiana mocno czerwona z ciemniejszym pierścieniem i zieloną gardzielą, od której wychodzą jaśniejsze pręgi przechodzące przez płatki. Dodatkowo ma pięknie pofalowane petale.
















Kolejna odmiana jest różowa o podobnym schemacie ubarwienia jak poprzednio, tylko biała pręga jest bardziej wyrazista.
.













Tą odmianę musiałam wykopac, by zrobic miejsce nowym cenniejszym nabytkom, ale myślę, że w nowym miejscu będzie jej równie dobrze ...















Ciekawa jest też odmiana prawie czarna. Ciemne płatki rozświetla seledynowe dno przechodzące w żółty odcień.
























A to już odmianowy liliowiec półpajęczy "Scorpio" o intensywnym odcieniu pomarańczowym z ciemniejszym znakiem wodnym. Świetnie się wyróżnia po zmroku.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz