niedziela, 31 lipca 2011

zmieniająca się hortensja ...

.
.



Dzisiaj, na przykładzie hortensji EVERBLOOM BLUE WONDER, chcę pokazac, jak stopniowo zmieniania barwy w trakcie kwitnienia.


Zaczynała od seledynowych odcieni lekko tylko muśniętych błękitem ...






... potem nabierała "rumieńcy" wybarwiając się od środka ...






... i powtórnie "zieleniała", ale myślę, że nie ze złości ... ha,ha ...







... by zazielenic się na dobre :







Jestem zafascynowana tą delikatnością koloru hortensji EVERBLOOM, głównie odmianą Blue Wonder i Pink Wonder, chociaż z przykrością muszę stwierdzic, że ta ostatnia "padła" mi od tych deszczy ... Bardzo żałuję, bo była jeszcze piękniejsza kolorystycznie niż ta przedstawiana, ta to umiała się rumienic ...











.

piątek, 29 lipca 2011

liliowiec z zębami SACRED MOMENT - Abajian '04

.


Tą odmianę kupowałam na jesieni zeszłego roku. Jest semi - evergreenem, ale doskonale mi przezimowała, chociaż miałam obawy. Przyszła mi bowiem jako malutka sadzoneczka, pominięta we wcześniejszym zamówieniu i dosłana "awaryjnie" w późniejszym terminie. Ale do czego zmierzam ... Otóż warto kupowac u "zapalonych" kolekcjonerów tychże roślin, bo wszelkie reklamacje, czy braki w dostawie, regulują od ręki, a poza tym nawet tak małe sadzoneczki, jak ta moja, potrafią zadziwic ... Wypuściła bowiem dwa pędy kwiatowe, gdy tymczasem wszystkie nowe "giganty" mają po jednym owym pędzie ... Tak więc miałam większe szanse na to, że któryś kwiat trafi się z zębiskami, bo przecież lipiec mamy w tym roku wyjątkowo zimny i mokry ... I nie myliłam się : zęby rekina są ! WYRAŹNE !!!














Odmiana "Sacred Moment" ma duże kwiaty, ponad 15 cm średnicy, w kolorze jasno - lawendowym (chociaż wydaje mi się, że u mnie jeszcze nie pokazała swojego prawdziwego oblicza przez tą niedogodną aurę ...), z ciemniejszym pierścieniem wokół zielonej gardzieli. No i te zęby, srebrzyste, zarówno na petalach, jak i sepalach !!!






















Semi-evergreen, tetraploid




.

czwartek, 28 lipca 2011

liliowiec SCORPIO

.



Liliowiec "Scorpio" jest starszym moim liliowcem, jednym z pierwszych. W tym roku wyjątkowo obficie zakwitł. Swoim żywym pomarańczowym kolorem rozświetla ogród w pochmurne dzionki. Widoczny jest z daleka.



























.

bodziszkowe pole ...

.


... a raczej bodziszkowa łąka ... Tyle ich narosło za stawem, że jak się patrzy z daleka, to ma się przed oczyma błękitną mgiełkę. Piękny widok i to parę kroków od mojego ogrodu !







Taki błękitny spektakl to bodziszek łąkowy pokazał pierwszy raz dopiero w tym roku, w zeszłych latach nie był tak ekspansywny ... Ale nie mam nic przeciwko temu, niech się sieje ...































.

dziki czosnek ...

.

W zeszłym roku spacerowałam po łąkach i znalazłam kępy dziko rosnącego czosnku. Zerwałam kilka kwiatów, chociaż były już na pół przekwitnięte i wracając "do siebie" rozsiałam nasionka po ogrodzie ... W tym roku już pięknie kwitnie, ściąga motyle, pszczoły i ważki, ale co najważniejsze, ma piękny wrzosowy kolor - mój ulubiony odcień fioletu.


































.

środa, 27 lipca 2011

liliowiec FORBIDDEN DESIRES - Petit '99

.

.


"Forbidden Desires" ma odcień purpury z wyróżniającym się jaśniejszym "halo" oraz złotą bąbelkową koronką wokół płatków. Gardziel zielono - żółta.





Złoty refleks na falbance ...























Semi - evergreen, tetraploid




.

niedziela, 24 lipca 2011

a tydzień temu było tak pięknie ...

.


.
I znowu leje ... A w zeszłą niedzielę było tak pięknie : świeciło słońce, w cieniu było ze 30 stopni, upał trochę doskwierał ... jednym nawet kawa nie pomagała ....






... drudzy zażywali kąpieli wodnych ...







... a jeszcze inni ... słonecznych.









Oj, brakuje tego słoneczka ...




.

sobota, 23 lipca 2011

liliowiec SPACECOAST SEA SHELL - Kinnebrew '04

.
.


Wreszcie wyszło słoneczko !!! Przynajmniej u mnie. I od razu nowe siły wstąpiły w człowieka i taka wewnętrzna radośc ... w sumie z niczego. Ile to szczęścia dają takie małe rzeczy ? Bo te pochmurne dzionki z mocno wiejącym wiatrem, stawały się już nudne. Chociaż muszę przyznac ze zdziwieniem, że niektóre odmiany liliowców upodobały sobie taką aurę i pięknie się otworzyły ... Wcześniej lekko tylko uchylały płatki, nie doprowadzając do pełnego rozkwitu, a tu ... proszę. Tak miała odmiana "Spacecoast Sea Shell" - wczoraj się w pełni odkryła ...








Jak już sama nazwa mówi, liliowiec ten wygląda, jakby miał trzy morskie żółte muszelki przyłożone do gardzieli ... Efekt ten potęguje ciemno - purpurowe oko i takie samo picotee na obrzeżach. A cały ten rysunek opiera się na kremowo - brzoskwiniowej bazie płatków.














.

piątek, 22 lipca 2011

podział kłączy ...

.

Ten tydzień nie rozpieszczał nas słoneczną pogodą, więc wzięłam się do dzielenia kłączy irysów bródkowych. Tym bardziej, że aura ku temu odpowiednia i czas na takowe zabiegi. Poza tym mam pewne zobowiązania i od wtorku zacznę owe kłącza rozsyłac. Kilka paczuszek już pojechało do nowych pasjonatów tychże kwiatów i dostałam bardzo przychylne opinie, za co serdecznie i gorąco dziękuję !!! Takie miłe słowa znaczą czasami dużo więcej, niż największe skarby świata ... Tak więc bardzo dziękuję za przychylnośc Pani Ani z Rędzin, Pani Karolinie z Pruszkowa oraz mamie Pani Roksany z Maszkienic za wyjątkowo ciepłe słowa i w ogóle za miłe rozmowy telefoniczne ... Niech irysy zdrowo rosną i cieszą oko swoimi kwiatami !!!







Kłącza po wykopaniu z ziemi były odpowiednio przycinane, i w liściach, i w korzeniach, następnie myte w stawie i suszone na molo. Potem pakowane w paczki i zadołowane w wilgotnym piasku.







Każdą odmianę "traktowałam" z osobna, by przypadkiem nie pomylic nazw. Tak więc praca była trochę mozolna, ale za to dokładna ... opisałam chyba ze sto kłączy, jak nie więcej ...







A przy jednej odmianie spotkała mnie niespodzianka : pąk kwiatowy !!! Czyli będę miała kwitnącego irysa w sierpniu !







.

czwartek, 21 lipca 2011

liliowiec EXOTIC TREASURE - Salter '02



.
.

Na pewno ta odmiana nie pokazała jeszcze całego swego uroku, bo po pierwsze nie miała dużo pąków, a po drugie rozkwitała głównie w deszczowe dzionki, więc ten kwiat i przede wszystkim kolorystyka nie była taka jak powinna. Na dodatek całą rozetę liści wyrwały mu dziki - to nie żart, pisałam o tym we wcześniejszym poście - więc jest liliowcem "po przejściach". W tej chwili powoli przekwita, więc kolejne kwitnienie dopiero za rok ...

Kwiaty ma kremowe wpadające w lekki róż, a oko i koronkę w odcieniach śliwki. Gardziel jest żółto - zielona.
























Semi-evergreen, Tetraploid


.

środa, 20 lipca 2011

hortensja bukietowa KYUSHIU




.



Hortensja "Kyushiu" kwitnie już od jakiegoś czasu, zwabiając swym zapachem motyle i inne owady ... Kwiatostany dochodzą do 20 cm długości i składają się z drobniutkich kwiatów płodnych i większych, śmietankowo - białych płonnych, zawieszonych na centymetrowej nóżce ... Ten efekt sprawia, że kwiatostany przybierają delikatną formę i często porównywane są do belgijskiej koronki. Krzew szczyci się też długim okresem kwitnienia, od lipca aż do października, chociaż już w czerwcu zdobi pączkami ...








































Odmiana pochodzi z Japonii i może dorastac do 3 metrów wysokości.






Rośnie już u mnie kilka lat, nie sprawia żadnych trudności, kwitnie niezawodnie co roku, nie wymaga okrycia na zimę ... Po prostu ideał ! A tak w ogóle, to była moją pierwszą hortensją ...








.