środa, 6 lipca 2011

liliowiec DESTINED TO SEE

.







Kolejnym liliowcem, którego udało mi się sfotografowac, jest introdukcja Grace'a z 1998 roku, "Destined To See". Należy on do liliowców wiecznie-zielonych (evergreen) z grupy tetraploidów, ale świetnie znosi nasze polskie warunki i jest już bardzo popularną i przede wszystkim pożądaną odmianą w naszych ogrodach.














Przede wszystkim urzeka jego ubarwienie ! Kwiat ma kremowy z lawendowo - bordowym okiem i mocno bordowym "picotee" na obrzeżach, zdobionym dodatkowo złotym refleksem.















Wnętrze ma żółte otoczone zieloną gardzielą ...








Średnica kwiatu może dochodzic do 16 cm, a wysokośc łodyg do 60 cm.









Tutaj dokładnie widac owe złote refleksy ...







... i misterne wykończenie na obrzeżach:












Sezon liliowcowy w pełni, ale za to pogoda niesprzyjająca ... Ciągle pada, jak w piosence, więc ciężko uchwycic ten moment w ciągu dnia, w którym kwiat liliowca jest najpiękniejszy, bo albo się odbarwia, albo jest tak "namoknięty", że zaczyna zanikac przed czasem ... W zeszłym roku tak było z irysami ... teraz pora deszczowa przesunęła się na lipiec.












.

2 komentarze:

  1. Przepiękny!Lubię takie oryginalne odmiany.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez te ulewy na pewno nie pokazał jeszcze całego swego uroku.

    OdpowiedzUsuń