sobota, 23 lipca 2011

liliowiec SPACECOAST SEA SHELL - Kinnebrew '04

.
.


Wreszcie wyszło słoneczko !!! Przynajmniej u mnie. I od razu nowe siły wstąpiły w człowieka i taka wewnętrzna radośc ... w sumie z niczego. Ile to szczęścia dają takie małe rzeczy ? Bo te pochmurne dzionki z mocno wiejącym wiatrem, stawały się już nudne. Chociaż muszę przyznac ze zdziwieniem, że niektóre odmiany liliowców upodobały sobie taką aurę i pięknie się otworzyły ... Wcześniej lekko tylko uchylały płatki, nie doprowadzając do pełnego rozkwitu, a tu ... proszę. Tak miała odmiana "Spacecoast Sea Shell" - wczoraj się w pełni odkryła ...








Jak już sama nazwa mówi, liliowiec ten wygląda, jakby miał trzy morskie żółte muszelki przyłożone do gardzieli ... Efekt ten potęguje ciemno - purpurowe oko i takie samo picotee na obrzeżach. A cały ten rysunek opiera się na kremowo - brzoskwiniowej bazie płatków.














.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz