piątek, 22 lipca 2011

podział kłączy ...

.

Ten tydzień nie rozpieszczał nas słoneczną pogodą, więc wzięłam się do dzielenia kłączy irysów bródkowych. Tym bardziej, że aura ku temu odpowiednia i czas na takowe zabiegi. Poza tym mam pewne zobowiązania i od wtorku zacznę owe kłącza rozsyłac. Kilka paczuszek już pojechało do nowych pasjonatów tychże kwiatów i dostałam bardzo przychylne opinie, za co serdecznie i gorąco dziękuję !!! Takie miłe słowa znaczą czasami dużo więcej, niż największe skarby świata ... Tak więc bardzo dziękuję za przychylnośc Pani Ani z Rędzin, Pani Karolinie z Pruszkowa oraz mamie Pani Roksany z Maszkienic za wyjątkowo ciepłe słowa i w ogóle za miłe rozmowy telefoniczne ... Niech irysy zdrowo rosną i cieszą oko swoimi kwiatami !!!







Kłącza po wykopaniu z ziemi były odpowiednio przycinane, i w liściach, i w korzeniach, następnie myte w stawie i suszone na molo. Potem pakowane w paczki i zadołowane w wilgotnym piasku.







Każdą odmianę "traktowałam" z osobna, by przypadkiem nie pomylic nazw. Tak więc praca była trochę mozolna, ale za to dokładna ... opisałam chyba ze sto kłączy, jak nie więcej ...







A przy jednej odmianie spotkała mnie niespodzianka : pąk kwiatowy !!! Czyli będę miała kwitnącego irysa w sierpniu !







.

2 komentarze:

  1. Bardzo profesjonalnie to robisz, podziwiam.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń