poniedziałek, 19 września 2011

kwitnąca kocimiętka ...

.

Na wiosnę, o czym już pisałam, kupiłam dwie sadzonki kocimiętki odmiany AUSLESE. Przyszły tak malutkie, że byłam pewna, że zakwitną mi dopiero na drugi rok. Nic mylnego ! Rozrosły się s'thrash'nie !!! A jak pięknie kwitną niebiesko - fioletowymi kwiatami ...








Odmiana ta charakteryzuje się dłuższym kwitnieniem niż przeciętna kocimiętka, bo aż do 5 miesięcy. Swój spektakl rozpoczyna w maju, a kończy zazwyczaj we wrześniu ... Póki co, u mnie nie widac' owego końca.







Przyciąga nie tylko kociaki, które bardzo delikatnie skubią sobie jej listeczki, ale także motyle i pszczoły.



















Dorasta do 40 cm wysokości i ma ładny płożący pokrój. Mocno się rozrasta, więc nie potrzeba zbyt wielu krzaczków, by osiągnąc' widoczny efekt.








.

4 komentarze:

  1. Piękna ta kocimiętka. Też ją w tym roku kupiłam. Jedną zdążyłam w sierpniu podzielić na kilka kolejnych i już pięknie się rozrosły.

    OdpowiedzUsuń
  2. a jakby czasem przekwitła, to wystarczy przyciąć i znów kwitnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekway jestem, jak czuje się motyl po wizycie na kwiecie kocimiętki ? :) spada bezwładnie i w upojeniu przesypia sjestę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Witajcie. No właśnie, ta odmiana kwitnie bez przerwy, nie mam potrzeby jej przycinania, bo i tak co chwilę wypuszcza nowe pąki kwiatowe, w tej chwili też ma sporo pąków.

    A motyl ... jak to motyl, z kwiatka na kwiatek, nie potrzeba mu upojenia ...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń