sobota, 1 października 2011

do(za)żarty ...

.


Pisałam poprzednio o moim ostudzonym zapale w pracach ogrodowych. Od kilku tygodni walczę z dożartymi i zażartymi nornicami czy czymś takim, które pochłaniają mi całe liliowce. Potrafiły mi zniszczyc' cały zagon z nimi. A trutkę podjadają jak cukierki, już kończą całe opakowanie ... Boję się też szczególnie o moje irysy, bo już miałam nauczkę wiosną, kiedy to się okazało, że sporo kłączy zniknęło po zimie ... W zimie owe "podjadki" zjadły mi też korzeń 10-letniej azali, wielkiej jak drzewko i tak prowadzonej, to samo spotkało młodą jabłonkę ...

Tak wyglądają "ocalone" liliowce :






A Wy macie jakis sprawdzony sposób na ochronę roślin przed nornicami i takowymi ? A co sądzicie o "solarnym odstraszaczu", sprawdza się w ogrodzie ?



.

5 komentarzy:

  1. Też walczę i też nie wiem, co robić, bo rzeczywiście żerne są strasznie. Teraz spróbuję trutki w saszetkach. Mnie podgryzły ogromny świerk srebrzysty tak, że chyli się ku upadkowi i trzeba go wyciąć. Najbardziej ryją w trawnikach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bez czarny (gałązki, liście wtykać w nory),czarna porzeczka, sadzić dużo czosnku, koronę cesarską, siać grykę, sadzić wilczomlecze...Próbuj. Życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaskółka, to mamy problem ...

    Pokrzywka, dzięki za rady, będę próbowac', bo nawet wolę te naturalne sposoby.

    Pozdrawiam słonecznie, bo ... coś się pogoda popsuła ...

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie taki odstraszacz się nie sprawdził;( Może stał za bardzo w cieniu, ale akurat tam miałam najwięcej kopców (bo u nie głównie krety). Nie sprawdziły się również świece dymne, teraz mamy założoną pułapkę, ale raczej też w nią nie wierzę;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiedziawszy, też mam mieszane odczucia co do tego odstraszacza, zwłaszcza tej tańszej wersji na rynku. Dziękuję za sugestie !

    OdpowiedzUsuń