sobota, 22 października 2011

jak to z tym BACCARATEM było ...

.

Jakiś czas temu obiecywałam pewnej Pani Halinie, że postaram się wyjaśnic' pochodzenie "mojego" Baccarata. Bo jeżeli wpiszemy w przeglądarkę nazwę tego irysa, wyskakuje nam całkiem coś innego ...






Dużo się nie dowiedziałam, więc aura tajemnoczości nadal nad nim będzie się roztaczac' ... Był kupiony od pewnej, nieżyjącej już niestety, hobbystki z Polski około 15,20 lat temu. To daje do myślenia, że odmiana pochodzi z lat wcześniejszych niż na to wskazuje budowa kwiatu, głównie to złote, zdumiewające crispowanie na obrzeżach.







Nazwa też nie jest widocznie "oryginalna", bo już istnieje inny, starszy irys o tym nazewnictwie, różniący się nawet kolorystyką, bo w tonacjach "violetu". Jak więc powstał i kiedy ? Chyba się tego nie dowiemy ... Niemniej, z szacunku dla tych, co już odeszli, zachowuję tą nazwę i nadal będzie moim słodziutkim, karmelowo-czekoladowym Baccaratem.





.

9 komentarzy:

  1. Przepiękne masz te irysy. Moim bzikiem są liliowce, ale parę odmian irysów też mam- tych bardziej pospolitych. Lubię ich delikatny zapach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też próbowałam z liliowcami i mimo iż mam spory dorobek, bardziej się czuję "irysiarą" ... Pozdrawiam i dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem fanką i irysów i liliowców, ale niestety, nie mam sukcesów w hodowli;( Przede wszystkim nieodpowiednia gleba (wymiana nie wchodzi w grę), zbyt dużo cienia, no i chyba za bardzo sobie odpuściłam, zniechęcona marnymi wynikami uprawy;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Moimi ukochanymi roślinami też nie są irysy, niemniej jednak mam kilka w swoim ogródku.
    Ale lubię też oglądać zdjęcia u innych...pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię irysy ale w ogrodzie, są bardzo delikatne i do wazonu do domu trudno donieść je z nie uszkodzonymi płatkami. Ten ze zdjęcia jest śliczny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny ten irys jest, bardzo mi się podoba, a do tego ma historię. Ja mam parę roślin od nieżyjącej już hobbystki/kolekcjonerki z Gdańska, miałam przyjemność gościć kiedyś w Jej ogrodzie, cenię sobie bardzo te rośliny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. I jeżeli mogę, ta czcionka w komentarzach mało czytelna jest :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wchodzę tu kolejny raz i podziwiam irysa. Te barwy, moje ulubione, miodowo-karmelowe. Cudny :)Pewnie pachnie nieziemsko...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki, dzięki !!! Pomyślę nad tą czcionką ... tylko ja niedoszły plastyk jestem i mam słabośc' do wszystkiego "wymyślnego", stąd te moje "wydziwianie". Ta "ciężka" w czytaniu, ale za to piękna dla oka czcionka na bocznym pasku zawiera raczej w treści odnośniki do innych stron, więc nie jest taka istotna, ale komentarze to postaram się " ucywilizowac' " - dziękuję za sugestie.

    OdpowiedzUsuń