czwartek, 27 października 2011

wspomnienie lata i ...

.

... nawiązanie do zagadki Megi. Nie wiem, czy zgadłam, że to może byc' jukka kalifornijska, ale nastąpił wyjątkowy zbieg okoliczności, bo ten post zaczęłam pisac' już wczoraj. Moja siora wróciła z Hiszpanii i stamtąd to ostatnie zdjęcie tej rośliny, zrobione dosłownie parę dni temu. Trzy pierwsze fotki pochodzą z mojego ogrodu, ale były robione ... wiosna/lato ?





















Juka w Madrycie :





.

6 komentarzy:

  1. A moje juki nie kwitły w tym roku :-). Twoje nie są tak duże jak te rosnące w Hiszpanii, ale nie mniej piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadłaś, to i tamto! jukka kalifornijska... ona się tak "nici". Twoja nad stawem wygląda prze- pięknie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne te juki.Lubię je, bo zawsze są dekoracyjne. Nawet, kiedy nie kwitną. Mam te wysokie, teraz szukam niskich :)Uśmiech jesienny, ale słoneczny dla wszystkich :))

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie przed blokiem na osiedlu kwitła okazała juka, nawet przypominała te z ciepłych krajów!
    Domowa ani myśli. Śliczne ma kwiatki, jak tak bliżej popatrzeć !

    OdpowiedzUsuń
  5. w Lipcu kwitnie :)..w tym roku akurat w ciągłe deszcze, mało zauważalnie..u mnie też co roku dwie łodygi puszcza z kwiatami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze świetne fotki. Temat jakże cieply i mily dla oka i ducha, bo takie wspomnienia po prostu ogrzewają. No i inspiracja. Mam nadzieję, że też wspomnimy niedlugo lato u nas z nieco innym kwieciem :)
    Ciepluśno pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń