piątek, 13 stycznia 2012

zwiastun wiosny 2010

.



... dzisiaj po raz pierwszy u nas leciał z nieba biały puch, który po licznych zawirowaniach nieśmiało osadzał się na zielono - szarej do tej pory rzeczywistości ... A mnie wzięło na wspomnienia. Znalazłam bowiem zdjęcia z 2010 roku, kiedy to na kilka dni odwiedził nas taki oto dostojnik ! Paradny, no nie ?








































Kocie też nie mogło nadziwic' się takiemu ogromnemu ptaszysku ... Intruz jaki ... ?









.

10 komentarzy:

  1. Taki wspaniały gość Cię pewno bardzo ucieszył, a kotka zadziwił :-).Ładnie się odbija w wodzie jak w lusterku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że na kilka dni, bo łabędzie naprawę dodają uroku stawom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny, a nie chciał zostać na stałe?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Piękny czar wspomnień, a i model dostojny....Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. No łabędź to jednak królewski ptak. Powiedzieć, że te zdjęcia są śliczne to banał. One wprost wprawiły mnie w inny stan... jakby to nazwać prawie dostałem gęsiej skórki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam takiego, rok temu. Staw osuszyli, już nie przyfrunie. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeg kom bare lige forbi.
    Smukke billeder.
    Tak for kigget.

    OdpowiedzUsuń