poniedziałek, 12 marca 2012

jak to Baccarat okazał się całkiem innym irysem...


.
Tego irysa już przedstawiałam zeszłej wiosny jako słodko ociekającego karmelem, Baccarata. Ale jak się później okazało, wcale to nie ta odmiana. Wprawdzie kupiłam go po
d tym szyldem, ale ... no właśnie, kim on właściwie jest, skoro w wyszukiwarce google wyskakuje inny kolorystycznie Baccarat ? Odpowiedź przyszła niemalże sama na jesieni. W moje skromne progi "zajrzał" Robert (tutaj jego fantastyczna stronka) i pomógł mi rozjaśnic' tą zawiłą sprawę. Przy okazji serdecznie mu dziękuję, bo sama dałam już za wygraną - tym bardziej, że kolekcjonerka, u której kupiłam tego irysa też nie wiedziała o błędzie w nazewnictwie ...






To co to jest za odmiana ? Otóż przedstawiam Państwu najbardziej tajemniczego irysa w moim ogrodzie, a mianowicie odmianę z 1969 roku introdukcji Gibsona - "Kilt Lilt". Nagrody jakie otrzymała to : HM '71, AM '73, DM '76.







A Robertowi jeszcze raz dziękuję za nieocenioną pomoc !!!


.

1 komentarz:

  1. jak zwał, tak zwał, piękny jest i tyle. A ten Baccarat jak wygląda?

    OdpowiedzUsuń