niedziela, 15 kwietnia 2012

prace w ogrodzie ...

.



Kto nie lubi łaskotania promieni słonecznych po buźce ... Zwłaszcza po zimowym okresie spoczynku ... Dlatego z wielkim utęsknieniem czekałam na pierwsze prace w ogrodzie, by móc zatopic' ręce w zimnej jeszcze glebie i poczuc' ziemię pod palcami ... Chociaż wcale ona nie jest łaskawa dla dłoni. No cóż ...








A to ciepło promieni słonecznych trafiające poprzez nasze ciało wprost do serca ... - bezcenne !








A ja ... przede wszystkim powiększam powierzchnię irysową, bo rosną dosłownie w trawie, dlatego zagrażają im wszelakie gryzonie, które też poczuły wiosnę i szaleją ... A na dodatek lepiej mi będzie manewrowac' kosiarką, bo do tej pory ... to były prawdziwe piruety ... Jest to też taka niekończąca się walka z wiatrakami, bo trawa na powrót zagarnia to, co jej odebrano. Niemniej ja ze swej strony niekoniecznie chcę zmieniac' praw natury, więc spokojnie godzę się na taki stan rzeczy. Kompromis ...








A oto moi pomocnicy. Głównie w wylegiwaniu się w świeżo wyplewionej ziemi wśród irysowego królestwa, łamiąc nowe przyrosty ... I tutaj owy kompromis naprawdę mnie dużo kosztuje ... arghhh ...












.

8 komentarzy:

  1. no nie ma co walczyć z wiatrakami, można tylko trzymać w ryzach ;)..a ile witaminki D się łapie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem po dniu takich cudownych prac! Nie ma lepszego dopalacza niż porządnie dać sobie w kość w ogrodzie ;)
    Teraz mam tyle energii, że nie mogę sobie miejsca znaleźć!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ? Tylko po takiej "łopatologii" i jeździe taczkami mam niewielkie zakwasy ... Pozdrawiam i dziękuję za wizytę !

      Usuń
  3. Lubię takie rabaty nieregularne. Już "zobaczyłam" kwitnące irysy. Mnie na razie grypa powaliła no i pada deszcz. Z ogrodu nici :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę więc szybkiego powrotu do zdrowia !!! Apsik !!!

      Usuń
  4. ja też przeziębiony, rozłożony :)

    OdpowiedzUsuń