wtorek, 15 maja 2012

kielichowiec wonny ...

.

Mój kielichowiec nie zawiódł i w tym roku ! Trochę podskubały go sarny, ale nie odpuścił kwitnienia ...








... a zapach ? Przypominam : ŚLIWOWICY !!!














Dodano 21.o5.2012 :

Małe, bardzo miłe sprostowanie : otóż wczoraj wieczorową porą, przechadzając się z konewką w te i we wte w okolicach kielichowca, do moich nozdrzy dotarł mile niezidentyfikowany aromat ... Dojrzałe truskawki ? Tak ! Kielichowiec ujawnił swoje nowe oblicze, z czego się bardzo cieszę ! Nostalgiczna i przede wszystkim mocna woń popołudnia, przybrała teraz nowy wymiar, wzbogacony o aromat truskawek ...









.

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie wąchałam kielichowca, muszę kiedyś go powąchać :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem subtelnie się zastanawiam, dlaczego u innych roztacza się woń dojrzałych truskawek;) Czy kryje się za tym nieznany mi preparat aplikowany w korzenie? Strach pomyśleć ilu procentowy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, co się o myślę, gdzie inni czują te truskawki i nie wiem. Ale ponoc' różne krzewy kielichowca pachną inaczej. Nawet sadzonka z nasion krzewu macierzystego nie pachnie już tak, jak on ... Intrygujące ... Pozdrawiam.

      Usuń
  3. a ja czuję przyprawy... korzenie, cynamon, imbir i wodę, i cytrynę. Cała roślina tak pachnie, w szczególności przełamane gałązki:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj wieczorem sporo latałam z konewką, by napoic' głównie irysy, i wiecie co, mój kielichowiec zapachniał mi dojrzałymi truskawkami !!! Ale z odległości, nie wtykając nosa w kwiecie ...

    OdpowiedzUsuń
  5. A może on pachnie naszymi pragnieniami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację. Śliwowica na pewno wykracza poza ramy moich pragnień, więc ... zapragnełam truskawek ?

      Usuń