wtorek, 29 maja 2012

a toż ci niespodzianka ...

.

No cóż, tak to już jest, że nie zawsze zakwita ci to, co kupowałeś ... W moim przypadku miała to byc' odmiana Naples, a otworzył się kwiat z całkiem innej bajki ... Nie powiem, fajny, nie miałam jeszcze takich klimatów ...

W zdumienie wprawił mnie już sam pączek, dlatego z wyjątkowym zaciekawieniem czekałam na jego rozkwit ...









Kolorystyka ... ? Kopułka muśnięta lawendowym podmuchem, na razie, możliwe, że w miarę rozkwitania lekko zniebieścieje. Dół perłowy, z wynurzającą się z szarej otchłani, pomarańczową bródką ... Kim że jest to zjawisko ?












Mam pewne przypuszczenia, ale na razie : ciii ...














.

6 komentarzy:

  1. Kasiu,czyli mój Naples też nie jest właściwą odmianą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zastanawiałam się, czy Ty brałaś ode mnie tego Naplesa, miałam sprawdzac' w papierach ... Ale skoro tak, to już nie ma co grzebac'. W życiu bym się nie spodziewała, kupowałam go u znanej kolekcjonerki, zaufanej, u której "irysuję" się już chyba z 5 lat. Musiała się pomylic'. Ulu, co teraz, otwarta jestem na reklamację.

      Usuń
    2. Teraz, Kasiu, to musisz mi powiedzieć co ja mam. Pytałam dla mojej wiadomości, bo kupię go sobie ponownie. A jeśli kupowałaś od p.EW, to czytałam wczoraj, że w piwoniach też się myli. I to nie jedna osoba pisała o tym. A taka , wydawało by się , rzetelna osoba. Ciekawe, czy moja peonia kupiona w tym roku okaże się właściwą odmianą. Będzie kwitła.

      Usuń
  2. Kasiu,czyli mój Naples też nie jest właściwą odmianą?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak czy siak - piękny. Płatki zdawać by się mogło - wirują jak zwiewna spódnica w tańcu !

    OdpowiedzUsuń