wtorek, 19 czerwca 2012

prawdziwa Avant - Garda !

.

Tak, wreszcie zakwitł powojnik Avant - Garde, potwierdzając tym samym swoją zgodnośc' odmianową. Póki co, furrory nie zrobił, przynajmniej na mnie, może jak obficiej zakwitnie, złapie mnie za serce ... ? Zobaczymy ...








Kwiaty rzeczywiście ma drobne, ale za to liczne w fajnym czerwonawym odcieniu - jeszcze takiego nie miałam.










Muszę troszkę do niego dojrzec', tak więc szczegóły oddalam na zaś ...























sobota, 16 czerwca 2012

truskawkowe pola ...




.
... ale tylko z nazwy ... Mowa o żylistku mieszańcowym "Strawberry Fields'. Kupiłam go w tym roku w sklepie internetowym 'Florini' (mała reklama, bo w pełni sobie na nią zasłużyli), przyszedł dorodny krzaczek i to z masą pąków kwiatowych ! Tak więc już w pierwszym sezonie rozkoszuję się tym jego dwukolorowym kwieciem, różowo - białym.



















Sam krzew dorasta do 1,5 metra wysokosci, o pokroju sztywno wyprostowanym, ze starszymi pędami łukowato przewieszającymi się pod ciężarem kwiatów. Stąd wniosek, że kwitnie obficie ..., na przełomie maja i czerwca.

















Kwiaty w miarę kwitnienia przebarwiają się z mocno różowej barwy na delikatny pastelowy ... No, pięknie !











.

piątek, 15 czerwca 2012

kwitnąca pięknotka bodinera 'Profusion'



.I zakwitła mi po raz pierwszy jedna z trzech odmian pięknotek, jakie nabyłam dwa lata temu. Ciężko znoszą zimy, praktycznie corocznie mi umarzają pomimo solidnego okrycia. W tym roku na polu zimowała tylko jedna odmiana, ta o białych koralikach, i oczywiście podmarzła. Na szczęście szybko odbiła od korzenia i - co mnie wprawiło w osłupienie - kwitnie na tegorocznych pędach! Cieszy mnie to niezmiernie, bo myślałam, że kolejny rok będę miała bez korali, a to one są najistotniejsze dla tych krzewów. A pozostałe dwie odmiany, fioletowe, zimowały w pomieszczeniu, wprawdzie bez ogrzewania i przy minusowej temperaturze, ale przynajmniej bez mroźnych wiatrów. I przeżyły. Teraz rosną w "polu" i takie pięciogwiazdkowe luksusy już poza nimi. Obydwie też mają pączki. Pierwsza z nich, tak jak wspominałam - już kwitnie, na różowo :









Mowa o pięknotce 'Profusion'. A fioletowe korale ... ? pewnie we wrześniu ...















.

czwartek, 14 czerwca 2012

serce roście patrząc na ...

.

... wiem, powtarzam się, ale te słowa wieszcza są ponadczasowe ! Bo jak można inaczej nazwac' takie widoki :









Moje małe próby "malarskie" ... Dlaczego "malarskie" ? Bo z upływem tych kilku tygodni i popatrzeniu na to wszystko z perspektywy czasu, zauważyłam, że podeszłam do tematu z lekka artystycznie ... Na czystej palecie, oczami wyobraźni zaczęłam dobierac' kolory i mieszac' je tak, by uzyskac' to, co mi podpowiadała dusza ... Może w malowaniu to się sprawdza, ale czy w krzyżowaniu irysów ? Wątpię ... Niemniej ciekawa jestem efektu mych malarskich zapędów, czy udała mi się fuzja niektórych barw, deseni ... ? Tak samo fascynuje mnie to, czy jest jakiś klucz w tym wszystkim, czy czysty zbieg okoliczności ... Niemniej jakby nie było, to są moje pierwsze próby w tej materii, a błądzenie jest rzeczą ludzką, więc ... może kiedyś znajdę to, co szukam ... ? Niejeden artysta zniszczył kilka blejtramów, zanim ogłosił światu, że teraz to jest TO ... Różnica polega tylko na tym, że malarz czeka kilka dni, aż farba wyschnie i obraz uwydatni ostateczną kolorystykę, a tutaj trzeba poczekac' dobrych kilku lat, by zobaczyc' "swoje dzieło". Hmm ... Mam nadzieję, że będzie na co czekac' ...




.

środa, 13 czerwca 2012

troszkę nieśmiało ...


.
I zarumieniła się moja nowa kalinka 'Pink Beauty' ... niczym przyłapane z nienacka dziewczę ... Podoba mi się ten jej niewinny rumieniec zawstydzenia na alabastrowym policzku.













A skoro tak dzisiaj nieśmiało u mnie, przyznam się Wam po cichutku, że pewien irys szykuje mi WIELKĄ NIESPODZIANKĘ !!! Ale o tym ciii ...





.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

akcent trochę baśniowy ...



.

Jest już grubo po dwudziestej pierwszej, a ja piję kawę ... Trafiła mi się taka ze szczepu kolumbijskiego, więc jak tu się oprzec ? Kilka miesięcy temu smakowałam z kolei klimaty brazylijskie, ymmm ... moje ulubione ! A za oknem powoli robi się szarawo, zresztą cały dzień toną w deszczu ... Więc może coś na otarcie łez ? Irys Trillion ...










Jego paleta barw jest tak różna, jak pogoda. Raz potrafi zauroczyc, innym razem wręcz przeciwnie. I takie mieszane uczucia miotają mną w obcowaniu z nim ...










Kopułkę ma żółtą z delikatnym fioletowym unerwieniem, dół mieni się odcieniami brązu, purpury i fioletu. Bródka żółta z fioletowym języczkiem.

Stworzył go Bassette i odkrył światu w 2000 roku.
Zdobył wyróżnienie HM 'O4.










I obiecany akcent prawie bajkowy ... Późne promienie popołudniowego słońca zatopione w otaczającej rzeczywistości, sprawiają, że chce się tą chwilą rozkoszowac i zatrzymac, niczym impresjonista wieku dziewiętnastego.









A czy udało mi się złapac uciekające chwile ... ? - oceńcie sami. Dobranoc ...










niedziela, 10 czerwca 2012

dzisiejszy poranek ...

.

... jak każdy poprzedni, należał do dzikich kaczek. Upodobały sobie nasz staw na miejsce swych posiedzeń i nawet człowiek nie specjalnie im przeszkadza. Kiedyś bardzo wczesnym rankiem, naliczyłam 14 osobników ! Towarzystwo jest mieszane, co zdradza umaszczenie piórek : szaro - brązowe samice i kolorowe kaczorki. Zachowanie też podobne do ludzi, panie bowiem preferują swoje otoczenie, a panowie ... swoje .















Dzisiaj też po raz pierwszy w tym sezonie powoli otwiera mi się powojnik Florida Sieboldii, który obrodził mnóstwem pąków !!!




















Atmosferę podgrzewa też powojnik Avant - Garde, na którego kwitnienie czekam od zeszłego roku, by potwierdzic' zgodnośc' odmianową. Owszem, jest opączkowany, ale czy to on ?











W przeciwieństwie do poprzednika, pączki charakterystycznie się przewieszają i są bardzo drobniutkie. Ale czy to jest znak rozpoznawczy dla tej odmiany, dowiem się pewnie za kilka dni ...












.

sobota, 9 czerwca 2012

irys Child Of Royalty ...

.

I zakwitł mi ostatni irys, trochę skąpany w porannej rosie ... Wyszedł spod ręki Ernsta w 2001 roku.









Kwitnie oszczędnie, bo to mój nowy nabytek, więc sporo jeszcze przed nami ... On - by się trochę oswoił i zapuścił korzenie, ja - bym go zdołała pokochac' ... W sumie urzeka mnie jego stonowana kolorystyka, deseń też ciekawy, więc czemu nie ... ? Chociaż przyznam się Wam po cichutku, że już coś było, szczegółów nie zdradzę, bo to tajemnica ...









A krzyżówka z rodziną królewską to już nie byle co ...



.

wtorek, 5 czerwca 2012

tropem luminat ... Double Click

.
Tak, jak pisałam w poprzednim poście, deseń i kolorystyka luminat, wyjątkowo do mnie przemawia ... Oto kolejna moja odmiana, utrzymana w tym właśnie duchu - harmonii i spokoju ...








Double Click górę ma utrzymaną w odcieniach lawendowo - fioletowych, wzbogaconą o jaśniejszy, mocno falowany brzeg. Dół winno - fioletowy z białą nasadą, od której rozchodzi się delikatne żyłkowanie i kropkowanie ... Obrzeże również rozświetlone jaśniejszą obwolutą i równie bogato falowane. Bródka żółta.








Double Click jest dziełem Ghio, zarejestrowanym w 2000 roku, z nagrodą na koncie : HM '03













.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

irys Lip Service ...

.
Irys ten należy do grupy zwanej luminatą. Wyszczególnia ją spośród innego kwiecia, siec' jasnych żyłek na fioletowych bądź niebieskich płatkach, zanikających przy brzegach, u nasady i wokół bródki. Jest to jedna z moich ulubionych grup, swoją delikatnością bierze często górę nad pstrokatymi blendami, gdyż wprowadza w błogi, uspokajający stan, nie męcząc oglądającego nadmiarem barw i kontrastów ...









Taka niewątpliwie jest ta odmiana ... Górę ma w jaśniejszych tonacjach fioletu, delikatnie "unerwioną" jasnymi żyłkami, dół o ton ciemniejszy, wyraźniej podkreślający misterny wzorek ... Płatki przepięknie pofalowane, podkreślone jaśniejszą obwolutą na obrzeżach !









Żółta bródka rozświetla cały wizerunek ...







Lip Service jest dziełem Ghio, zarejestrowanym w 2000 roku. Zdobył HM '04






















.

sobota, 2 czerwca 2012

goniący tęczę ...


.
Irys Chasing Rainbows ... tak można przetłumaczyc' nazwę tej odmiany. I rzeczywiście mieni się kolorami tęczy ... Zaczyna się delikatnie brzoskwiniowo, potem przechodzi w purpurę, fiolet, odcień niebieskiego i kończy żywym akcentem - pomarańczową bródką ...







Jest dziełem Bena Hagera, zarejestrowaną w 1998 roku. Zdobyła :

HM '00
AM '02













.

piątek, 1 czerwca 2012

irysy w kolorach tęczy ...

.
Gdy mówi się o irysach jako uosobieniu bogini tęczy, mam na myśli takie oto odmiany ... Subtelne w kolorystyce, delikatnie się przenikające, tworzące harmonijną doskonałośc'. A kim była owa Iris ? Piękną kobietą, boginią z wielkimi skrzydłami u ramion, w długiej szacie lśniącej kolorami tęczy ... Dlatego, gdy szła oznajmic' ludziom wolę bogów, rozpościerała na niebie łuk siedmiobarwny, czyniąc w ten sposób znak pojednania między bóstwem a ziemią ...








SHADOW WARRIOR















KEVIN'S THEME













CHASING RAINBOWS












.