czwartek, 14 czerwca 2012

serce roście patrząc na ...

.

... wiem, powtarzam się, ale te słowa wieszcza są ponadczasowe ! Bo jak można inaczej nazwac' takie widoki :









Moje małe próby "malarskie" ... Dlaczego "malarskie" ? Bo z upływem tych kilku tygodni i popatrzeniu na to wszystko z perspektywy czasu, zauważyłam, że podeszłam do tematu z lekka artystycznie ... Na czystej palecie, oczami wyobraźni zaczęłam dobierac' kolory i mieszac' je tak, by uzyskac' to, co mi podpowiadała dusza ... Może w malowaniu to się sprawdza, ale czy w krzyżowaniu irysów ? Wątpię ... Niemniej ciekawa jestem efektu mych malarskich zapędów, czy udała mi się fuzja niektórych barw, deseni ... ? Tak samo fascynuje mnie to, czy jest jakiś klucz w tym wszystkim, czy czysty zbieg okoliczności ... Niemniej jakby nie było, to są moje pierwsze próby w tej materii, a błądzenie jest rzeczą ludzką, więc ... może kiedyś znajdę to, co szukam ... ? Niejeden artysta zniszczył kilka blejtramów, zanim ogłosił światu, że teraz to jest TO ... Różnica polega tylko na tym, że malarz czeka kilka dni, aż farba wyschnie i obraz uwydatni ostateczną kolorystykę, a tutaj trzeba poczekac' dobrych kilku lat, by zobaczyc' "swoje dzieło". Hmm ... Mam nadzieję, że będzie na co czekac' ...




.

6 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, żeby dzieło spełniło oczekiwania;) No i cierpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kasiu - widzę, że połknęłaś bakcyla krzyżowania to SUPER zabawa dla długodystansowców. Najgorsze to pierwsze dwa - trzy lata te oczekiwanie... i nie zrażaj się początkowym rozczarowaniem...
    a wszystko będzie dobrze.
    Pozdrawiam Robert

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaa ...k ? A kto mnie do tego namówił ? A tak poważniej - DZIĘKI !!! inspirujesz mnie ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Irysek.... marzy by irysy pokonały to co sie wydaje nie do pokonania..., dzieki takim osobom jak Ty mam odczucie ze sie uda!!! Kasia tak trzymaj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie to ująłeś ! Dziękuję !!!

      Usuń