środa, 4 lipca 2012

liliowiec ROCK SOLID



.




Powoli zaczynają swój spektakl kwiatowy liliowce ... Antidotum na pustkę po irysach. I mimo, iż są równie piękne, co tamte, to jednak to nie to ... przynajmniej dla mnie.









Dzisiaj przedstawię odmianę ROCK SOLID. Twarda sztuka. Rok temu wykopały mi ją dziki, ostały się jej jedynie same korzenie bez rozety liści, i przetrwała.








Kwiaty ma różowo - brzoskwiniowe ze śliwkowym okiem i podobną kolorystycznie falbanką. Gardziel żółta.








Jest dziełem Stamile'a z 2002 roku. Dormant, tetrapoid.


.

6 komentarzy:

  1. Wpadam tu do Ciebie pocieszyć oczęta i pozachwycać się cudownymi okazami.Bajeczka.
    Pozdrawiam - Bernadka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Becia, zawsze jesteś tu mile widziana !!! Zapraszam.

      Usuń
  2. Sezon na liliowce czas zacząć;) Przepiękne rośliny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas zastanawiam się czy to normalne, że IRYSY tak mną zawładneły iż kwitnące liliowce nie powodują u mnie szybszego bicia serca - NIE wstaję przed piatą rano by biec do ogrodu sprawdzić czy to już jest ten kwiat... - Kacha jestem z Tobą i pewnie tak samo tęsknię za nimi...
    Irysek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ... to ta tęsknota sprawia, że urastają w naszych oczach do rangi wyższej niż wszystko inne.
      Dziękuję za przemiłe komentarze !!!

      Usuń