czwartek, 19 lipca 2012

siano ...


.




Dzisiejszy dzionek, dość wietrzny, przywiał nam nie tylko słoneczną pogodę, ale też mnóstwo pracy ... Zbieraliśmy siano. Przez deszczową pogodę długo się wyleżało na łące, więc dzisiaj trzeba było po stokroć się zmobilizować i zakasać rękawy ... Nie ma uproś !








Pamiętacie jeszcze taką zgrabiarkę ... ? Pomocne "stworzenie" !







Wideł to chyba nie muszę przedstawiać ? Moje dzisiejsze narzędzie pracy !






Fura z sianem, jeszcze nie zapełniona po brzegi ... A jak ją doładowaliśmy, to ... jechałam na górze niczym za dziecinnych lat ... Ale mieliśmy wtedy frajdę !!! Dzisiaj też nie narzekałam ...Chociaż dawniej nie było traktora, zwanego u nas "papajem". Dziadkowie i moi rodzice ciągneli furę z sianem sami, reszta pomocników pchała z tyłu i po bokach, gdzie kto mógł ... To były czasy ... I wozy były inne, drabiniaste ... Dwa eksponaty stoją u mnie w ogrodzie.









Na pustym wozie też jechałam, trzepało strasznie, ale tak ma być ... Za dzieciństwa trzepało, więc jak coś zmieniać ? Nie ma mowy !






Wybaczcie, ale jestem tak padnięta, że ledwo piszę tego posta ... Dobranoc ...

.

4 komentarze:

  1. Kasia taka zgrabiarka zaprzegnieta do konia sam zgrabialem siano w domu rodzinnym. A woz na sino jest mi blizszy niz najowsza przyczepa samozbierajaca!!! - dziekuje Ci za zdjecia z obrazkami z mojego dziecinstwa, az mi lezka sie w oku zebrala - jestes WIELKA KASIU...
    I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też sentyment ogarnął na myśl o tym, co bezpowrotnie minęło ... Człowiek tyle robił ręcznie, a na wszystko miał czas, i co najważniejsze, był po stokroc' szczęśliwszy !!! Dziękuję za przepiękny komentarz, ujął mnie za serce !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jechałam takim wozem w górach , na koloniach.
    Chodziliśmy do Górala mieszkającego obok naszego domu i dulczeliśmy mu żeby nas przewiózł...ze dwa razy dał za wygraną, zaprzęgał konia i woził nas po okolicy :)
    Cudne wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, z góralami to ja mam same dobre wspomnienia ... Mieszkałam tam.

    OdpowiedzUsuń