wtorek, 17 lipca 2012

słoneczny GAUDY GAUDY


.

I nastały nam zimne, deszczowe dzionki ... Po słońcu pozostały mi jedynie "spieczone" plecy od schylania się nad wyrywaną darnią i ... tęsknota za owym łaskotaniem promieni słonecznych po buźce. No cóż ...


A GAUDY GAUDY ma taką namiastkę słońca, i w formie i w kolorze. Długie wypustki niczym promienie słoneczne rysowane dziecięcą ręką, kolor też odpowiedni ... No to gdzie to lato ... ? Tylko na rabacie ... ?











Dzieło Barnaby z 2000 roku. Tetraploid, dormant.



.

1 komentarz: