środa, 1 sierpnia 2012

guzikowiec zachodni ...



.



Mam go od zeszłego roku i już kwitnie. Nie jestem chyba wymagająca, bo cieszą mnie zaledwie te dwie kuleczki na krzewie ... Może za rok będzie obficiej ... ?





Guzikowiec zachodni lubi podmokłą, bagnistą ziemię i tam został posadzony, dokładnie to przy "dzikim" oczku wodnym, które jest taką kropką nad "i" przy wielkim stawie. Tam rzeczywiście gleba jest przesiąknięta wodą, nie powinien narzekac'.






Do życia budzi się po zimie dośc' późno, bo na początku maja, dlatego poniekąd nie jest narażony na wiosenne przymrozki. Chociaż z tymi przymrozkami bywa teraz różnie, w tym roku go złapały ...


Ozdobą niewątpliwie są kwiaty, przypominające małe piłeczki. Są drobne (o średnicy ok. 3 cm), ale pokrywając cały krzew, robią efekt ! Guzikowiec zakwita pod koniec lipca i ten spektakl kwiatowy trwa do września. Kwitnie na pędach tegorocznych, więc wiosną można go śmiało przycinac'.

A sam kwiatostan ? Składa się z drobnych, kremowo-białych, zrostopłatkowych kwiatów, intensywnie pachnących.

Na jesieni krzew wydaje drobne, bordowo - brązowe owocki. Zobaczymy ...


.

7 komentarzy:

  1. Cześć, na guzikowca zwróciłem uwagę podczas mojej ostatniej wizyty w Ogrodzie Botanicznym w Zielonej Górze. Zrobił na mnie duże wrażenie. Z całą pewnością na przyszły rok twój okaz będzie miał więcej kwiatków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Arku. Mam nadzieję ... Chciałabym wreszcie zobaczyc' ten guzikowy krzew w pełni okazałości. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Oooooo.. to coś dla mnie nowego. Bardzo ładne ma kwiaty. szkoda, ze nie mam odpowiedniego terenu, bo chętnie zasadziłabym go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja w tym roku nie pochwalę się swoim, był obsypany maleńkimi pączkami i zapowiadało się naprawdę obfite kwitnienie, niestety jakieś choróbsko go naszło i powoli usychają kolejne gałązki - nie pomogło pryskanie na grzyby, szkoda:(((
    Mam nadzieję, że Twój dobrze się zadomowi i będziesz mogła cieszyć się tymi najeżonymi piłeczkami:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję. Szkoda, że Twojemu tak się nieszczęści ... W sumie jak osłabiony, to nawet nie wiadomo, czy przesadzic' można, by nie pogorszyc' ... Pozdrawiam.

      Usuń
  4. A ten zapach do czego mogłabyś porównać ?
    Coś mnie wzięło na kompletowanie pachnących krzewów, jak dotąd mam dwuletnią kalinę angielską.

    Może by teraz guzikowca ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam go, ale te moje dwa kwiatostany furrory aromatowej nie zrobiły, bo ... praktycznie mało co poczułam. Ale zrobię jeszcze jedno podejście, może coś wywącham. Pozdrawiam.

      Usuń