piątek, 30 listopada 2012

Królowa Aniołów ...








Mowa o irysie Queen Of Angel. Jest przepiękny !!! Kwiaty ma duże, białe z leciutkim nalotem lawendy. Jednak najbardziej zdumiewa misterne wykończenie płatków, które - wydaje się - są oprószone wiórkami kokosu.















Queen Of Angel jest dziełem Schreinera, zarejestrowaną w 1995 roku. Zdobyła :

HM '97
AM '99







Kwitnie stosunkowo późno, gdy inne odmiany praktycznie przekwitają ...


.

sobota, 24 listopada 2012

irysy ensata ... ?




Ensata, ensata ... tylko kupione pod całkiem innym szyldem i oczywiście wyglądem. Prawda wyszła na jaw, gdy zakwitły, niekoniecznie tym kwieciem, co miały. W 2009 roku nabyłam takie osobniki, jak " Jocasta", "Sorcerer's Triumph", "Light At Down" ... Nijak się mają do tego, co zakwitło :









Myślę, że to może byc odmiana "Fushiama" ...








Słodka ?







Kolejny "nn" :













Moje "podróbki" zadomowiły się na dobre i tak razem tworzymy ogrodową rzeczywistośc ... Kwiaty mają może nieco skromniejsze, ale za to zbliżone formą do tych "stawowych", dzikich ...









A to już nowy nabytek, ze sprawdzonego żródła, "Oriental Eyes" :








Oczywiście musiałam swoje odczekac na pierwsze kwiaty, ale warto było. Duże, talerzykowate ...











piątek, 23 listopada 2012

migawki z maja ...





... ano z maja, bo nie ma nic bardziej optymistycznego, niż początek sezonu irysowego, z mnóstwem pąków i nowych nadziei





"trzy korony " ?



... i to słońce, wszechobecne, zatopione w otchłani irysowej braci ...









... niczym balsam na smutne listopadowe dzionki ...






















c.d.n. ...

poniedziałek, 19 listopada 2012

bezbródkowców ciąg dalszy ...




Oto kolejne, tym razem "udomowione" odmiany, chociaż chcę podkreślić, że nijak się nie mają do tej kompozycji, którą stworzyła sama natura z kosaćców żółtych (iris pseudacorus L, 1753). Niech to będzie moim pokłonem dla dzikości formy wyjętej z rąk matki ziemi ...
A ja ... no cóż, tak bardzo bym chciała wykraść jej tą tajemnicę, bezskutecznie niestety ... Może kiedyś ...

Kolekcja bezbródkowców jest ci u mnie nad wyraz skromna (osiem odmian) i nic nie wskazuje na to, by została poszerzona. Jak na razie, nie ta bajka ... 


Poniżej irys syberyjski "Banish Misfortune" :






Kwiaty ma jasno - niebieskie z fioletowo - niebieskim żyłkowaniem na kremowym "halo".








Introdukcja : Marty Schafer / Jan Sacks (1999 r.)

Nagrody : HM '03, AM '07, MW '11















Kolejna odmiana to niestety "nn" . Domniemam, że należy do grupy 'ensata', ale jak się zwie ... ? nie wiadomo ... A przedstawia się tak :








Ma fajny "miraż" na płatkach ... Kiedyś dopasowałam do niej nazwę, ale nie do końca byłam pewna i ostała się jako "nn".


















Pozostałe odmiany - next time - powód ? Kwitną oszczędniej i fotek też stosunkowo mniej ...