sobota, 24 listopada 2012

irysy ensata ... ?




Ensata, ensata ... tylko kupione pod całkiem innym szyldem i oczywiście wyglądem. Prawda wyszła na jaw, gdy zakwitły, niekoniecznie tym kwieciem, co miały. W 2009 roku nabyłam takie osobniki, jak " Jocasta", "Sorcerer's Triumph", "Light At Down" ... Nijak się mają do tego, co zakwitło :









Myślę, że to może byc odmiana "Fushiama" ...








Słodka ?







Kolejny "nn" :













Moje "podróbki" zadomowiły się na dobre i tak razem tworzymy ogrodową rzeczywistośc ... Kwiaty mają może nieco skromniejsze, ale za to zbliżone formą do tych "stawowych", dzikich ...









A to już nowy nabytek, ze sprawdzonego żródła, "Oriental Eyes" :








Oczywiście musiałam swoje odczekac na pierwsze kwiaty, ale warto było. Duże, talerzykowate ...











9 komentarzy:

  1. Witaj :) miłośniczko kwiatów a zwłaszcza irysów :)
    Nie miałam pojęcia że jest aż tyle ich odmian , no ale zaglądając do Ciebie się dowiedziałam :))
    Miłgo wieczoru Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... to tak jak ja u Ciebie, tylko w nieco innej materii ... Również życzę Ci fajnego wieczorku ! Pa.

      Usuń
  2. Dla mnie wszystkie wyglądają pięknie:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. They are all very nice, I beginning to like ensatairis, for many years I never got into ensata, and living in Denmark I simply thought it was too cold for them, but now I can see many of the cultivars can easily grown in colder climates.
    Now living here in Spain I will give them a try, this year I purchased a few, our problem here is the long summer without rain, but they are a good supplement to TB Sibirica Spuria etc, I really hope they will trive here.............

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękna kolekcja irysów budzi wielki zachwyt w moim sercu:)oj kiedy ta wiosna!

    OdpowiedzUsuń