piątek, 23 listopada 2012

migawki z maja ...





... ano z maja, bo nie ma nic bardziej optymistycznego, niż początek sezonu irysowego, z mnóstwem pąków i nowych nadziei





"trzy korony " ?



... i to słońce, wszechobecne, zatopione w otchłani irysowej braci ...









... niczym balsam na smutne listopadowe dzionki ...






















c.d.n. ...

8 komentarzy:

  1. Piękne miejsce! Już tam się widzę, siedzącą na kocu ! :) pozdrowienia zostawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym kocykiem to lepiej na molo ... ha,ha ...

      Usuń
  2. Ja nie muszę siedzieć na kocu :), ja mogę stać i podziwiać. Szkoda, że trzeba trochę poczekać na takie widoki w ogrodzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Very nice pictures full of "mood" the water give the extra , you are very lucky to have water near your wonderful flowers , I miss the water here in our mountain-area, and always good to dream about the coming spring and summer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh, the nostalgia ..., our longing ...

      Usuń
  4. Maj, nasz ukochany Maj…, co tu dużo mówić…, maj i już !
    Tak !, już są, długo na nie czekaliśmy, czy warto było ?
    Te pytania choć bez odpowiedzi, brzmią chaotycznie, jednak… dla irysomaniaczki , czy irysomaniaka są życiodajnym tlenem gdzieś tam np. na Kilimandżaro (6000mnpm)
    Zrozumieć je może tylko ten co je kocha…
    Takie są IRYSY…
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " ... życiodajny tlen gdzieś tam np. na Kilimandżaro ..." - rozbrajasz mnie, jak zwykle !

      Usuń