piątek, 31 maja 2013

irys LA SCALA




Kolejna odmiana z Mid America Garden. 'La Scala' :







Zakwitła na chwilę przed popołudniową nawałnicą, jaka nawiedziła Małopolskę. Nie długo dane mi było nacieszyc się jej kwiatem, który po potężnym gradobiciu wyglądał jak gasnący motyl z poszarpanymi skrzydłami ...







A kopułkę ma zdumiewającą. Fioletowo - lawendowe tonacje przy nasadzie wpadają w szaro - różowe akcenty przy krawędziach. Dół brudno - różowy z kremowym centrum i różowym unerwieniem. Bródka pomarańczowa.






Jest dziełem Keppela, zarejestrowaną w 2008 roku.









środa, 29 maja 2013

w walcu wiedeńskim ...



"... Raz, dwa, trzy ..., raz, dwa, trzy ... Wpatrzeni w siebie zapomnieli o prozie otaczającego świata. Liczyła się tylko ta ulotna chwila, która z każdym tanecznym krokiem zbliżała ich do krainy błogiego zapomnienia ... Wszystko w koło tak cudownie wirowało, niczym goniące się nad stawem ważki, beztroskie, szalone, milczące ... I taka też była ta chwila, cicha, a jakże wyrazista. Żadne słowa nie umiałyby oddać tego, co zostało zawarte w tych kilku spojrzeniach, żadne ..."







Wprawdzie nie ten irys był bohaterem w/w opowieści, ale idealnie się tutaj komponuje. 'Vienna Waltz' ... Jest piękny, niczym  baletnica w tańcu. Przede wszystkim kolor - delikatne tonacje różu, ale nie w czystej postaci, tylko z domieszką fioletu, by uzyskac tak wspaniały odcień orchidei. Dół rozjaśniony mlecznym licem i wzbogacony ciekawym "wytłoczeniem" na obrzeżach. Bródka delikatnie pomarańczowa. Całośc pięknie faluje i zachwyca do granic obłędu ... 






Jest dziełem Keppela z 2000 roku, z nagrodami HM '02, AM '04








Megomalomania ...



Tak się składa, że jest to jedyna moja odmiana naszego słynnego słowackiego sąsiada, Antona Mego. Wprawdzie do tytułowej "megomalonanii" dzielą mnie prawdziwe "lata świetlne", ale jakiś początek jest !
Przy okazji dziękuję owemu dobremu duszkowi, dzięki któremu ta odmiana znalazła się w moim ogrodzie i zakwitła w pierwszym sezonie po posadzeniu ... 

Zaczęło się wcale nie tak niewinnie ... Urzekła mnie ta delikatna lawendowa nić na obrzeżach mocno zielonego pąka : 








Z niecierpliwością oczekiwałam na pełny rozkwit, by zobaczyc takie cudo :







Zwie się 'Going Green'. Górę ma białą z wyraźną żółtą infuzją przy nasadzie kopułki, dół żółto - oliwkowy z białą, wpadającą w delikatny odcień lawendy, falbanką. Bródka musztardowa.







Pochodzi z krzyżówki ('Silverado' x 'Moonlight Sketch') X 'Aura Light' , rok rejestracji 2008, nagroda na koncie : HM '11




piątek, 24 maja 2013

irys 'Entangled'


Kolejny dzień niosący senność i nostalgię ... Od rana niebo płacze, jakby nie miało powodu do radości. Nawet zaklinanie urokliwymi odmianami irysów nie przynosi skutku ... No cóż ... 

W tak niekorzystnym czasie zakwitł mi 'Entangled', kolejna luminata w mojej kolekcji. Jest równie zjawiskowa, jak jej poprzedniczki. Górę ma utrzymaną w odcieniach lawendowo - fioletowych, różowiejącą przy obrzeżach, wzbogaconą o jaśniejszy, mocno falowany brzeg. Dół winno - fioletowy z białą nasadą, od której rozchodzi się delikatne żyłkowanie. Obrzeże również rozświetlone jaśniejszą obwolutą i równie bogato falowane. Bródka pomarańczowa.







Jest introdukcją Ghio, zarejestrowaną w 2000 roku, z wyróżnieniem HM '02.






Gdy po kilku dniach zimnej i pochmurnej pogody przyszło słońce, irys wyglądał tak :






Nadal piękny ...

czwartek, 23 maja 2013

irys 'Disquise'



'Disquise' jest odmianą nabytą w zeszłym roku i to nie byle skąd, bo z samego Mid America Garden. Miałam wiele obaw, jak on i jego towarzysze podróży zniosą zimę w Polsce, ale nawet udało się. 'Disquise' zakwitł jako pierwszy z tej grupy. 








Niestety nie trafił z premierą swego pierwszego kwiatu na najpiękniejszy dzień, dzisiaj jest mokro i  burzowo. Tak więc uciekając przed zimnem i efektem szybkiego stygnięcia kawy, zdążyłam jedynie zrobić kilka zdjęć, zapominając o ... zapachu ! W tym roku postanowiłam sobie położyć większy nacisk na doznania zapachowe i ... masz tu babo placek - zapomniałam. Ale jeżeli irys znośnie przeżyje dzisiejszy dzionek i zbytnio go nie "uleje, usiece ...", to nieomieszkam nadrobić i ten impuls doznaniowy.








A kolory ? Nie ukrywam, że nabyłam go ze względu na odcień jego kopułki - intrygował mnie ... I rzeczywiście, ciekawe barwy różowo - fiołkowe, coś nowego w mojej kolekcji. Dół natomiast to takie ciemne, wyraziste bordo. Ale zestawienie tych dwóch kolorów daje naprawdę ciekawy efekt, powiedziałabym nawet, uzupełniającą się kompozycję. Jedynie rdzawa bródka jest tutaj tym kontrastem, ale w pozytywnym znaczeniu.








'Disquise' jest odmianą Toma Johnsona, zarejestrowaną w 2006 roku, z wyróżnieniem HM '09. Należy do grupy bitonów i pochodzi z krzyżówki "Sam Miguel' x 'Romantic Evening'.








środa, 22 maja 2013

wieczorna mgła ...


Dzisiaj tak przewrotnie w tytule, bo wprawdzie mowa o mgle unoszącej się nad łąkami, ale ... w irysie 'Evening Mist'. Piękna odmiana, chociaż z 1982 roku, introdukcji niejakiego Dunna. Mam ją od dwóch lat, ale dopiero teraz pokazała swe oblicze. I co ? Ano podoba mi się. Jest pierwszą odpowiedzią na moje nieokreślone w barwach zapędy, jakie w tym czasie mogłam zdobyć na naszym polskim rynku. 






Cały sprawia wrażenie, jakby owiany był mglistą tajemnicą ... Niby dostrzegamy w nim błękit, ale taki zakryty niewidzialną, aczkolwiek gęstą kotarą mgły. Stąd i akcenty szarości, ale i przydymionej żółci na krawędziach. Bródka też odpowiednio dobrana kolorystycznie. Mnie się podoba, na pewno będę podążać w tym kierunku. Bo kto by nie chciał chociaż raz dogonić tą wieczorną mgłę na łąkach i zatracić się w jej objęciach ?







A zapach ? Piękny ! Gdyby ktoś mi zawiązał oczy i dał do powąchania tą odmianę, nie zgadłabym, że to wogóle irys ... Trochę w nim słodyczy, ciut cytryny ... ale co jeszcze ? Tak jednoznacznie nie da się tego określić. 




kolejne popołudnie ...



Jeżeli życie wziąść za niekończącą się tragedię pisaną przez znudzonego prozaika, to takie późne popołudnia są niczym ta operetka na zakończenie dnia ... Można w ciszy i spokoju wreszcie odpocząć zamykając oczy, a otwierając duszę na koncert rozśpiewanych ptaków ... 

Taka błogość ogarnia mnie też na widok luminat, które mam w ogrodzie. Spokojne, stonowane ... lubię na nie patrzeć - nie męczą nadmiarem wrażeń, chociaż są cudowne ! Odmiana 'Lip Service' to niewątpliwie mój ulubieniec w tej grupie ...















Tutaj w towarzystwie 'Fancy Dress' :









poniedziałek, 20 maja 2013

irys LILY MY LOVE !


Odmiana zakupiona trzy lata temu, niestety do tej pory bez kwiecia. Dlatego nie muszę chyba mówić, ile radości wywołały u mnie jego zalążki kwiatowe w ilości 8 odnóg !!! Masakra ! No i zaczęło się oczekiwanie na pierwszy kwiat ... W pączku przedstawiał się nad wyraz intrygująco, wszak odmiana ta ma niezwykłe ubarwienie, odmienne w stosunku do innych znanych nam irysów ... 









I rzeczywiście ... Powolutku rozchylał dolne płatki, z których, niczym perła w ostrydze, wyłaniała się kremowa kopułka ... 








I jest !!!  Kolory ma zdumiewające, nawet nie wiem, jak je opisac ... Widzę w nim bogactwo przenikających się różnych tonacji, poczynając od łagodnego brązu z domieszką mleka, po opalizującą lawendę na dolnym płatku, wykończonym delikatną jasną obwolutą. Do tego wyraźny tygrysi wzorek. Góra natomiast perłowa z pięknym odcieniem ni to różu, ni brązu u nasady ... Wygląda to tak, jakby w kopule odbijały się tonacje dolnych płatków. A bródka ? Równie zachwycająca - pomarańczowa przechodząca na końcówkach w lawendowe akcenty. Zapach piżmu.







Jest dziełem Barrego Blytha z 2000 roku.


















I w pełnym rozkwicie :








Pomyłka ...


Dlaczego pomyłka ? Bo miała to byc odmiana 'Tennessee Woman', a kwiat po otwarciu przedstawił się jako 'Tennessee Gentleman' ... Szkoda. Myślałam, że będę miec teksańską parkę, a tymczasem faceci górą ! Nie zmienia to jednak faktu, że ta odmiana była jedną z moich pierwszych plikat i oczarowała mnie na maksa. Swe oblicze ma w moich ulubionych kolorach : góra oliwkowa z lekko "ociekającym" fioletem, dół również w tej tonacji, z tym, że fioletowa falbanka delikatnie nakrapia żółte lico irysa. Bródka żółta. Zapach czekoladowy, przywołujący na myśl otwartą bombonierkę z łakociami.








Wieczorkiem ... 







A dzisiaj otwarła się praktycznie cała kępa, dając swój popisowy numer ...







Tennessee Gentelman - Innerst '91. Nagrody: HM '93 AM '95






niedziela, 19 maja 2013

kalinka moja ...


Okryła się rumieńcem, jak mało która ... Kwiaty zaczynają powoli rozkwitać, stąd ten odcień. Z upływem czasu przeistoczy się w kremową damę, by w miarę przekwitania na powrót się zarumienić ... Piękna jest !!! Zwie się 'Pink Sensation' ...








Jest u mnie trzeci sezon, ale tak cudownie kwitnie pierwszy raz. W zeszłym roku zrobiła sobie przerwę i praktycznie nie wydała żadnego kwiatu.








W tym - czaruje niewinnie, nieświadoma swego uroku. A może świadoma, stąd ten rumieniec ... ?







Na pewno pokażę ją jeszcze niejednokrotnie ... Następna odsłona w pełni kwitnienia.



sobota, 18 maja 2013

jest !



Luminata Fancy Dress. Wabi swym wdziękiem od jakiegoś czasu, ale mnie przyszło ją podziwiać dopiero po południu. Oj, piękny mieliśmy wieczorek, słońce cudnie załamywało swe promienie, zatapiając otaczającą rzeczywistość w miękkim świetle.




                   




Jednak najlepiej urok irysów oddają zdjęcia wyłapane przy chwilowym zachmurzeniu, kolory wtedy są soczyste i przede wszystkim prawdziwe.








A jak się ma to pierwsze kwitnienie irysów do poprzednich lat ... ? Tak samo. Jak wspominałam, spóźniona wiosna błyskawicznie nadrobiła ten czas, a nawet, powiedziałabym, przyspieszyła ! W 2011 roku irysy TB zaczęły mi kwitnąć 20 maja, w 2012 - 19, a w tym - 18 !!!












Dzień później ...











Kolejna odsłona ... hmmm, obstawiam którąś plikatę. Może już jutro ?




czwartek, 16 maja 2013

cisza przed burzą ...



Może nie dosłownie, ale napewno szykuje się owa tęcza po burzy. Tak, tak, irysy zaczynają kwitnąć ! Zaczęły te w stawie :





A na jutrzejszy spektakl szykuje się Fancy Dress.




 








Reszta też niczego sobie, tylko patrzeć, jak zakwitnie ...