niedziela, 19 maja 2013

kalinka moja ...


Okryła się rumieńcem, jak mało która ... Kwiaty zaczynają powoli rozkwitać, stąd ten odcień. Z upływem czasu przeistoczy się w kremową damę, by w miarę przekwitania na powrót się zarumienić ... Piękna jest !!! Zwie się 'Pink Sensation' ...








Jest u mnie trzeci sezon, ale tak cudownie kwitnie pierwszy raz. W zeszłym roku zrobiła sobie przerwę i praktycznie nie wydała żadnego kwiatu.








W tym - czaruje niewinnie, nieświadoma swego uroku. A może świadoma, stąd ten rumieniec ... ?







Na pewno pokażę ją jeszcze niejednokrotnie ... Następna odsłona w pełni kwitnienia.



6 komentarzy:

  1. "Ej Kalinka, Kalinka, Kalinka maja..."
    Śpiewasz sobie?

    OdpowiedzUsuń
  2. A jaka to odmiana ?
    Ładne ma te kwiaty i zdaje się liście też zaróżowione, przybordowiałe ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, liście w miarę przebarwiania się kwiatów też zmieniają barwę. Gdy kalina bieleje, one przybierają barwę purpury, podkreślając w ten sposób kremową tonację kwiatów. Jest to odmiana japońska 'Rosace PINK SENSATION'. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ładna ... gdzie nabyta ? ;)

      Usuń
    3. Internetowo w "FutureGardens".

      Usuń