środa, 29 maja 2013

Megomalomania ...



Tak się składa, że jest to jedyna moja odmiana naszego słynnego słowackiego sąsiada, Antona Mego. Wprawdzie do tytułowej "megomalonanii" dzielą mnie prawdziwe "lata świetlne", ale jakiś początek jest !
Przy okazji dziękuję owemu dobremu duszkowi, dzięki któremu ta odmiana znalazła się w moim ogrodzie i zakwitła w pierwszym sezonie po posadzeniu ... 

Zaczęło się wcale nie tak niewinnie ... Urzekła mnie ta delikatna lawendowa nić na obrzeżach mocno zielonego pąka : 








Z niecierpliwością oczekiwałam na pełny rozkwit, by zobaczyc takie cudo :







Zwie się 'Going Green'. Górę ma białą z wyraźną żółtą infuzją przy nasadzie kopułki, dół żółto - oliwkowy z białą, wpadającą w delikatny odcień lawendy, falbanką. Bródka musztardowa.







Pochodzi z krzyżówki ('Silverado' x 'Moonlight Sketch') X 'Aura Light' , rok rejestracji 2008, nagroda na koncie : HM '11




5 komentarzy:

  1. Ale piekny, szkoda ,że tak szybko przekwitają we wazonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo irysy trzyma się w wiadrze a nie w wazonie ... ha, ha ... Pozdrawiam. Sorki za te żarty ...

      Usuń
  2. Owy duszek też się cieszy z Twojej radości...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Tobie też równie pięknie rośnie jak mi ? Pisałeś, że i ta odmiana kapryśna, więc ... ?

      Usuń
  3. Kępa olbrzymia po roku, ale nie zakwitnie w tym roku z powodu z byt głębokiego posadzenia :( :( :(

    OdpowiedzUsuń