piątek, 10 maja 2013

moje pierwsze ...



Tak, tak - sieweczki irysów. Wzeszły po zimie w zaskakującej ilości i bujneły w górę niczym ta trawa na łące ... I masz teraz babo placek, bo nie wiem, gdzie je wsadzic ... Muszę coś wymyślic, bo już kocham każdą z osobna, chociażby za ten upór do życia. A przeszły prawdziwą szkołę przetrwania. Naprawdę powątpiwałam w taki urodzaj. Kolejny przykład, że jednak można.










Wysiane były do skrzyneczek po owocach (pomysł podpatrzony u Adama) i zadołowane na zimę w polu ornym (podpowiedź Roberta). Bałam się tego dodatkowego przysypywania nasion ziemią, bo zaczęły mi wschodzic już jesienią, wprawdzie w niewielkim stopniu, ale jednak. I rzeczywiście, wcześniaki wygniły, ale reszta zachowała się na medal !








A tych skrzynek zasiałam trochę, no może nie będzie z tego plantacji, ale spory zagon na pewno ... Znowu trza łąkę przekopywac ... ha, ha ... Miłego dzionka !




9 komentarzy:

  1. No to radość z urodzaju:)Tym bardziej, że taki sposób rozmnażania irysów jest mniej populary i bardzie (chyba) ryzykowny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskółko, to nie jest "rozmnażanie irysów", tylko tworzenie nowych odmian, w moim przypadku NN. Sama zapylałam wybrane irysy celem stworzenia czegoś innego, a co wyjdzie to wielka tajemnica przyrody ...

      Usuń
  2. Fantastyczny post, ogród z irysami wygląda wspaniale:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, od razu widać Gaździnę z gór...
    Jak się już zabiorą za robotę to ino czekać a będzie pierwsza w Polsce hodowczyni irysów - ale się cieszę na tą myśl... I jestem dumny z Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Chociaż to ja Ci powinnam dziękowac za inspirację, cenne nauki i za namówienie mnie do tego ekspermentu z przyrodą.

      Usuń
  4. Słonko pięknie podświetla soczyście zielone liście :)
    Ciekawe jakie kolory powstaną ... ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ciekawe, ciekawe. Liczę na takie, co mi złamią serducho i zmuszą do szukania barw :)

      Usuń
  5. Oj będziesz wyczekiwać z niecierpliwością każdego kwiatu :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń