niedziela, 16 czerwca 2013

piegowate na nosku ...



Gdy pierwszy raz zobaczyłam tego iryska, skojarzył mi się z młodym, zbuntowanym dziewczęciem, w słomkowym kapeluszu na głowie i piegami na nosie ... I chociaż nazwę ma całkiem odmienną, to jednak zawsze w nim widzę ową małolatę  ;) Zawdzięcza to brązowemu wzorkowi tuż przy bródce, który wygląda dosłownie jak piegi ! 









A zwie się 'Queen Of Dew' i jest dziełem Roberta, zarejestrowanym w 2010 roku. Pochodzi z krzyżówki RUSTLER X ACOMA. Więcej tutaj.









A dlaczego trzymam go w ręce ? Bo przez te deszcze ugniła mu łodyga, zdążył jedynie zakwitnąć, po czym upadł na ziemię. Szkoda, że tak szybko zakończyła się moja "wakacyjna przygoda" ... 











6 komentarzy:

  1. Witaj IrysowaPani i kusicielko.Następne cudo, jak długo tak będziesz męczyć, kusić i oczarowywać ludzi,ha?To jest piękne i pokazuj jak najwięcej. Komary żrą, one mają chyba centymetrowe zębiska, cholery nienażarte. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi komarami to masz rację, okrutne są w tym roku ... A kuszenie dopiero się zaczyna, hi, hi, hi ...

      Usuń
  2. Niestety w tym sezonie nie doczekałem się ukochanego piegowatego noska, zwanego również Rosą. Pąki nasiąkniete wodą zgniły, cóż... poczekam do następnego sezonu, ale zimną na pewno o niej będzie jeszcze słychać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ... No to do następnego sezonu ;)

      Usuń
  3. dostojny, elagancki, bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak go chyba widział "ojciec", skoro dostał imię 'Królowej Rosy'. Dla mnie on nadal będzie "wakacyjną przygodą z piegowatym noskiem" ;)

      Usuń