niedziela, 14 lipca 2013

beżo - fiolety ...



Ale mnie dziś przetrzymał ... Przez dzień wyglądał, jakby lada moment miał wybuchnąć, a tu nic ! Pąk i tylko pąk. I gdy już myślałam, że premierę przenosimy na następny dzień, niespodziewanie wieczorkiem zobaczyłam w oddali ...






... takie beżowo - fioletowe klimaty :







A jednak dał się uprosić ;) Nie wiem, co mu pomogło w otwarciu kwiatu, czy ukradkiem zerkające zza chmur słońce, czy przenikliwie wiejący wiatr .... Jakby nie było, rozpostarł dolne płatki niczym zamknięte dłonie, ukazując ich kolor i skrywaną we wnętrzu kopułę. 








Zwie się 'Stop Flirting' i był obiektem mojego pożądania przez długie lata ... Pierwszy raz zobaczyłam go na stronkach Eweliny, ale niestety nigdy nie był wystawiony na sprzedaż, nie pomogły nawet moje coroczne prośby o tą odmianę. Czyżby była trudną w hodowli ? Zakładam, że tak. Niemniej u mnie dobrze się rozrosła przez ten niecały sezon, wydała kwiecie na 5 pąkach i śmigła łodygą tak w górę, że ... sięga mi po pępek - najwyższa ze wszystkich !!! Ma też pięknie rozgałęzioną łodygę, kwitnące pąki nie będą na siebie nachodzić.








Kolory też cudowne, pomimo mojego chwilowego przesytu tymi tonacjami, które kilka lat temu zdawały się być niedonasycenia ... A jednak ...



I w następnym, deszczowym dniu :








Jest introdukcją Barrego Blytha, zarejestrowaną w 2002 roku.













I w równie zacnym towarzystwie :





3 komentarze:

  1. Niby piękne, a nie umiem się nimi zachwycać w ogrodzie. Dla równowagi - różami też nie.
    Przypuszczam, że powodami są krótkie kwitnienie, a u róż kolce. Wiem, nie ma róży bez kolców, ale tak mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, ale to dobrze, że tak jest. Ja też mam swoje "widzimisię" i też nie zamierzam tego zmieniac. Potrzebna jest taka różnorodnośc. Dziękuję za szczerośc i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  2. Oj Kaśka, kochasz Ty te beże, KOCHASZ! Nawet bardziej niż ja :)
    A ja bardzo, ale to bardzo jestem ciekaw moich "dzieciaków" z udziałem "Przystojniaka z Antypodów"..., kto wie może już w 2015 je zobaczę...
    A więc do zobaczenia...

    OdpowiedzUsuń