piątek, 19 lipca 2013

nocny motyl ...




Nieznaczne próby rozpostarcia swych skrzydeł zaczął już późnym wieczorem, stąd to skojarzenie z nocnym motylem. W każdym bądź razie, zerkając już tego wieczoru w uchylony rąbek tajemnicy, wiedziałam, że rankiem szykuje się mi niezła niespodzianka  ;)






I nie myliłam się. Prawdziwy egzotyczny motyl, z wielkimi - w kształcie koła - płatkami dolnymi, które niczym skrzydła, cudownie mieniły się kolorami tęczy w blasku wschodzącego słońca ... 








Kopułka kremowa, ciemniejsza przy nasadzie, z delikatną złotą koroną na obrzeżach, a dół ... Białe lustro próżności wokół intensywnie pomarańczowej bródki, zdaje się królować na dolnym płatku, stopniowo rozpraszając się pośród lawendowo - fioletowych tonacji, by całkowicie zniknąć w objęciach stonowanej popielatej falbany opamiętania ... Jak w tangu argentyńskim, gdzie namiętność miesza się ze smutkiem rozstania ...







Mój numer trzy z katalogu TEMPO TWO 2011/12






'TANGO EXPRESS' : 'Gypsy Lord' X ('Brave Face' x 'Parisian Dawn').







6 komentarzy: