środa, 7 sierpnia 2013

Megomalomania ...



Kolejna dostawa irysów ! Tym razem od Antona Mego, słowackiego hodowcy. Wprawdzie "nie załapałam" się na intrygujące nowości, chociażby takie jak 'ROHATEC' czy 'DUNAJEC', ale jak na pierwszy raz, nie jest najgorzej. Ba, jest bardzo dobrze ! Paczuszka przyszła dzisiaj, a w niej całkiem inna bajka niż ta z Mid America Garden. Dlaczego ? Bo nie wszystkie odmiany tak do końca do mnie przemawiały, chociażby 'SLNKO V OBLAKOCH', ale jak się nie spróbuje, to się nie wie, czyż nie ?

No to spróbujemy ... ;)








Kłącza przyszły różnej wielkości, ale trafiły mi się też prawdziwe okazy, które, ku mojej uciesze, było za co chwycić ;) 












A że skwar niemiłosierny, to pierwsze, co zrobiliśmy, to ... ochłoda w stawie !






Oj, przyjemnie, bardzo ...







A potem w "witaminki" i wieczorkiem, gdy na dworze trochę się ochłodzi, na rabatę :)







Dziękuję.




5 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą, że SLONKO... to nie Twoja bajka... :)
    Broń Boże i moja też nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałeś go w realu, naprawdę taki zły ?

      Usuń
  2. A ja sobie obejrzałam w necie kwiaty tego irysa- śliczny:)Dlaczego nie Twoja bajka? Nie znam się na takich odmianach, które posiadasz, ale ten v oblakch jest też bardzo oryginalny. Taki bardziej kopciuszek, ale piękny kopciuszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię kontrastów kolorystycznych w irysach, a szczególnie takich, jakie ta odmiana prezentuje. Ale najwyższy czas to zmienić, stąd ta próba "oswojenia". No i pomyślałam zaufać Antonowi, który byle co nie rejestruje ... Zobaczymy.

      Usuń
  3. Tak widziałem go, gdy był jeszcze siewką i ... ( wiesz co mam na myśli)
    Ale jak sama piszesz, czas najwyższy na oswajanie się z innymi kolorami...
    Pamiętasz jak nie lubiłaś żółtych?
    Być może tu będzie podobnie...
    I.

    OdpowiedzUsuń