środa, 8 stycznia 2014

Act Of Kindness ...



Trafił do mnie w tym samym czasie co 'Balderdash' i też kazał czekać rok na pierwszy kwiat. No to ... czekałam. W międzyczasie rozrósł się pięknie, zdążył nawet zmienić miejsce zasiedzenia, przenosząc się z całą świtą na dziewicze tereny nieopodal łąk. Nabywając go, miałam nadzieję na większe emocje niż te, które mną zawładnęły ... Oczywiście w pączku wyglądał idealnie, jak każdy zresztą ...






Ale w pełnej krasie przesłodził moje oczekiwania. Może w nadchodzącym sezonie złapiemy nić porozumienia, taką cichą - emocjonalną, bo jako odmiana nie ma sobie nic do zarzucenia. Ładna budowa kwiatu, pokrój też idealny ...






Kopułka łososiowa wykończona złotą obwolutą, dół to rozproszony fiolet, trochę jakby wywabiony, zanikający przy obrzeżach na rzecz popielatej falbany. Bródka pomarańczowa. Jest dziełam Ghio z 2000 roku z wyróżnieniem na koncie HM '03.






Bohaterem drugiego planu jest 'Trillion'.




7 komentarzy:

  1. Kasiu, chyba go nie doceniasz :) Twoje pastele i jeszcze falbanki :D Coz chciec wiecej? A tak nawiasem mowiac, to sadzisz irysy w grupach o podobnych odcieniach? Bo na poczatku myslalem ze Trillion to jednak Act of Kindness. Wybralbym mu jakies bardziej kontrastowego rywala :)
    Damian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damian, on ma kontrastowych towarzyszy, zależy z której strony przyjdzie patrzeć. Ta rabata jest z lekka chaotyczna kolorystycznie, powstała stosunkowo niedawno i rośnie tam sporo "beżo-fioletów" plus właśnie takie innowacje, jak 'Act Of Kindness' czy 'Secret Service' ... Dawniej irysy sadziłam kolorystycznie, teraz "pod hodowcę", czyli np. odmiany Mego, Blytha itp. Ale nadal mam rabatę w brązach, w błękitach i biało - granatową. Kiedyś chciałabym powrócić do "malowania rabat barwami" :). Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Barashkonku a ja jakoś Cię rozumiem - niby wszystko jest OK ale coś ten irys bez wyrazu. No pazurka nie ma ( jak np. wcześniej prezentowany "keppelszczak" ). Myślę że cała sprawa leży w dolnych płatkach bo kolor kopułki miodzio. No zawsze jest nadzieja że mu się polepszy, sama wiesz jaki był zeszły rok w czasie kwitnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś - brak w nim "emocji". Może w tym sezonie zaiskrzy :) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. A ja wręcz przeciwnie. Uważam że jest on bardzo dobrym kandydatem do dalszej hodowli. Ma pięknie rozmieszczone kwiaty na łodydze, dobre rozgałęzienia. I gdyby mu np. dołożyć moją odmianę "MAJOR SIP" wówczas możliwe że niektóre siewki otrzymałby taki oto zestaw kolorów:
    Góra lawendowo- różowa z ciemniejszą nasadą i jaśniejszym brzegiem płatków .
    Dół nabrałby ciemniejszych rumieńców.
    A wtedy były by "emocje", że ho,ho,ho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale od strony "technicznej" też go dobrze opisałam : "Ładna budowa kwiatu, pokrój też idealny ...".
      "Czepiam" się jedynie emocji ;) Swoich ... :)

      Usuń