czwartek, 22 maja 2014

faworyt ... ;)





Na tą chwilę, oczywiście ;) Uwielbia go aparat i ... ja :) 






Mowa o 'LIP SERVICE'.






Oprócz ciekawego wyglądu ma też tak intensywny zapach, że aż miło przykucnąć w jego otoczeniu. 






Bardzo żałuję tylko, że to ich piękno jest tak ulotne jak owa mgła nad stawem. O czym mowa ? Otóż o chrząszczu - jednorku kosaćcowym, który rozplenił się w moim ogrodzie i jest wszędzie. Stadami pożera kwiaty, zanim zdążą się się na dobre rozwinąć. Szczególnie lgnie do koloru niebieskiego, stąd brak u mnie zdjęć takich odmian, jak chociażby 'Fancy Dress', którą pożarł już w pąku ... Do tego dochodzi palące słońce i kwiat nie ma żadnych szans.






To są uroki łagodnej zimy, przeżyło wszelakie stworzenie i to w podwójnej ilości.












5 komentarzy:

  1. Te irysy mają śliczne płatki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje irysu w takim otoczeniu mozna tylko podziwaic!!!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Cię bardzo serdecznie. Ja z równą Tobie niecierpliwością czekam na zdjęcia Twoich cudowności,bo to jest piękne. Mam u siebie kila takich zwykłych i jak patrzę na nie to w oczach mam widok ze zdjęc z ubiegłego roku. I tylko wielkie wzdychnięcie. Uściski przesyłam a Ty ślij fotki.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie jeszcze nic nie żre irysów, ale po sąsiedzku pojawiły się paskudy, które wyżerają zawartość pąków. Twoje fiolety zluminatowane prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam białe i niebieskie kwiaty i uwielbiam irysy.
    Przypominają mi szale filcowane z kryzą i nie odmiennie łączą się, z Wyspiańskim.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń