poniedziałek, 30 czerwca 2014

'Sweet Zuzanna' ...


A tak mnie jakoś wzięło na wspominki ... Może dlatego, że pogoda nijaka, pada i pada cały boży dzionek, ciemne chmury gęsto skrywają słońce i nie dają mu wytknąć nosa ani na momencik ... 

A to Zuza, nowy "irysik" w moim ogrodzie, na razie, zanim wyrośnie na ogrodowego szkodnika ... ;)








A wykazuje już zamiłowania w tym kierunku, sadzi, przesadza, podlewa ... po swojemu oczywiście. Tylko patrzeć jak na drugi rok przyniesie swej ciotce bukiet pięknych irysów, by ta (czyli ja) padła na zawał z wrażenia, że to sam Blyth, Piątek ;) czy Mego i to w pierwszym kwitnieniu ... ;) 







Muszę melisę nasadzić, niech powoli przyrasta ...  ;)




6 komentarzy:

  1. Dobrze, że nie wspomniałaś o Piątku, he, he !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogę dopisać, he, he ... ;)

      Usuń
  2. Piekny ten nowy Irysik!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak każde małe stworzonko ;) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ha ha ha . Wiesz, że może się tak zdarzyć z tym bukiecikiem. Bukiecik może czasami bym przeżyła, ale ja dostaję od swojej Wnusi urwane za łebki kwiatki. Cudowny Irysek wyrósł w Twoim ogrodzie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - to jest bardzo prawdopodobne, bo ma ciągotki w tym kierunku ;) Pozdrawiam.

      Usuń