sobota, 12 lipca 2014

umieć dogodzić ... ;)



Jak lato, to i woda. A że u mnie sporo tego dobrodziejstwa, tak więc ...






Jedyny problem to chwilowo chłodna woda, bo często pada deszcz i staw nie jest taki ciepły, jak chcielibyśmy. Ale w stodole mamy kilka starych bali, które pamiętają jeszcze nasze kąpiele, pełne nieokiełznanej radości, kiedy to rodzice pozwalali nam na takie wodne ekscesy ... Oj, działo się wtedy, działo, aż łezka się w oku zakręca na te wspomnienia ... 






Najlepsze było wzajemne chlapanie się wodą i w ogóle całe to moczenie tyłka :)







  Igorowi też spasowała ta alternatywa, to nic, że z lat młodości swoich rodziców, ważne, że mokra ;)  !!!











No i te rozbrajające teksty typu : 

"ciociu, ale umiesz mi dogodzić ..."  ;)




6 komentarzy:

  1. Beztroskie dzieciństwo, ach.... Taka Ciocia, to skarb. Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka "ciocia - kumpel" ;) raczej ...

      Usuń
  2. Świetna taka stara balia... Och te wspomnienia... Choć w moim przypadku była to gruba kłoda, na której mieściła się czwórka małych rycerzy, a którą pływaliśmy po rzeczce Morszance...
    A ciocia - kupel, pasuje do Ciebie jak ulał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U Ciebie chłopiec, u mnie dziewczynka, a balia i radość taka sama! Wejdź i zobacz, bo aż nie do wiary.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, widziałam - jak miło, że "tradycja" trwa ;) Dziękuję.

      Usuń