wtorek, 5 sierpnia 2014

kryptonim : "pszczoła" ;)



Nie pytajcie mnie o co chodzi, bo ... sama nie wiem. Odkąd dostałam paczkę po brzegi wypełnioną kłączami i "tą pszczołą", podśmiechuję się sama do siebie :) Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie doszukiwała się jakiś analogii z irysami, bądź konkretną odmianą, ale nic ... żadnych powiązań ! 








Może to trzmiel, a nie pszczoła ... ? Na pewno "brzęczy" ;)









Jakby nie było, irysów przyszło tyle, że będę sadzić i sadzić ... Co za radość ! A jakie odmiany !!! I ile siewek ! Jeszcze nie wiem które, na spokojnie muszę przestudiować genealogię numerków, by zobrazować sobie, co mam.









Patrzcie, jakie dorodniaki - pan Piątek chce mnie w kompleksy wpędzić, że niby rozmiar ma znaczenie ;) 









A jutro ? Jutro wielkie brzęczenie, yyyy... - sadzenie !!! :)








Mam !!! Czy to aluzja, miła zresztą, do własnych bądź moich zapyleń ? Normalnie ... uduszę ;) DZIĘKUJĘ BARDZO !!!



5 komentarzy:

  1. No Ty masz kłączycha a ja mam kłączka he, he ale to z tego powodu że esdebięta nie mają rozmiarów korzonków TB. Zdaje się że w leśniczówce postanowiono dopieścić człowieka tym co lubi najbardziej. Miłego sadzenia Barashkonku! Pszczółek genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała ... Zacytuję za moim bratankiem:
      " "wujku", ale zrobiłeś mi dobrze..." ha,ha,ha ...

      Usuń
  2. Rzeczywiście dorodne okazy, sama radość z sadzenia. Pszczółka prześwietna :)

    OdpowiedzUsuń